Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim:
1. depresja poporodowa/ terapia małżeńska/ rozwód - niepotrzebne skreślić.
2. nie chciałeś wychowywać w patologii, nie chcesz dziecku rozbijać rodziny - niestety nie pykło. Wracasz do pkt 1
  • Odpowiedz
Myślałem, że jak będzie miała właśnie takie zajęcie to np. standardy czystości, które w domu utrzymywała przed dzieckiem zejdą na drugi plan ale nie zeszły


@mirko_anonim: czyli jednak dostrzegałes jej problemy psychiczne (perfekcjonizm) wcześniej tylko to zbagatelizowales
  • Odpowiedz
Jak Cię "usidlą" -> małżeństwo, mieszkanie, dziecko to już stajesz się śmieciem, bo przecież nie odejdziesz


@mirko_anonim: a kto ci kazał być śmieciem? Kiedy ostatnio postawiłeś jakieś warunki, granice? Kiedy jakieś konsekwencje wobec niej wyciągnąłeś?
  • Odpowiedz
bo przecież nie odejdziesz.


@mirko_anonim: WTF? Ona nie rozumie, że jak się posunie do tego to się wydarzy to, a jak do tamtego to tamto?

Brzmi jakbys sam nie był do końca zdrowy

Dla dziecka też zamierzasz być taki niekonsekwentny i nie ustalać granic? Potrzebujesz nie mniej terapii niż ona.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Rozwód, bo i tak Cię to czeka. I nie patrz na dziecko, bo dla niego rozwód też lepszy. Miałem taką samą sytuację z rodzicami. I tak skończyło się rozwodem gdy miałem 7 lat, ale co się napatrzyłem i nacierpiałem przez te parę lat, gdy w domu trwała wojna to moje. Na koniec matka powiedziała że ona ma to gdzieś i idzie robić karierę. I poszła. Bardzo z ojcem odetchnęliśmy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Teraz już nic nie zrobisz. Ona nie czuje się przy Tobie bezpieczna, bo stała się mocniejsza od Ciebie a Ty dałeś się zdominować, przez co nie jesteś już dla niej silny czytaj atrakcyjny, ale przydasz się do bycia jej baranem. W efekcie utraciła do Cb szacunek, pociąg, robisz teraz za cytrynkę do wyciśnięcia. Nie ukróciłeś złego zachowania w zarodku i powstał potwór. Teoretycznie są jeszcze nikłe szanse, żeby odwrócić
  • Odpowiedz
Tez myślę,że hormony, depresja, itp. Takich rzeczy się nie da przegadać. To tak jakby się umówić, że no to żadne z nas nie zachoruje, umowa? Umowa. Coś się u niej źle dzieje. Niedawno urodziła więc jeszcze może się wszystko unormuje.
  • Odpowiedz
Jaka depresja, jakie hormony, o czym wy grzejecie?

Laska robi co chce, może sobie pozwolić na wszystko, może Powiedzieć wszystko, zrobić wszystko... I on nie zareaguje wcale, nie mówiąc o wyciągnięciu konsekwencji.

Ciężko mieć szacunek do człowieka, który sam do siebie nie ma szacunku

@Kotdog: @kuncfot @royal_princess
  • Odpowiedz
może po prostu nawet nie byłybys w stanie się zainteresować taka desperatka mentalna jak op?


@programista15cm: a co ja jestem? kierownik związku? uważałem kiedyś że związek to partnerstwo dwóch dorosłych a nie relacja jak ojciec z nastoletnią córką. niestety dla OPa - partnerka po urodzeniu pokazała coś czego się nie mógł spodziewać po 13 latach normalnych relacji. to się zdarza - nie życzę nikomu takiej sytuacji.
  • Odpowiedz