Aktywne Wpisy
Ildealfons +2
Tutaj lv 31,
Nie wiem jak w skali norwooda plasuje się moja linia włosów, ale myślę że norwood 1-2 (zdjęcie poniżej). Też od góry to wygląda gorzej, niż z przodu.
Szczerze mówiąc nie wiem do końca, kiedy mi tak zaczęła ta linia się psuć. Po prostu zacząłem cokolwiek zauważać od około 2 lat temu. Dermatolog przepisał minoxa, ale czytam tutaj, że to bezsensu, nie tylko w kwestii braku hamowania wypadania, ale też sprawdzenia, czy
Nie wiem jak w skali norwooda plasuje się moja linia włosów, ale myślę że norwood 1-2 (zdjęcie poniżej). Też od góry to wygląda gorzej, niż z przodu.
Szczerze mówiąc nie wiem do końca, kiedy mi tak zaczęła ta linia się psuć. Po prostu zacząłem cokolwiek zauważać od około 2 lat temu. Dermatolog przepisał minoxa, ale czytam tutaj, że to bezsensu, nie tylko w kwestii braku hamowania wypadania, ale też sprawdzenia, czy
źródło: IMG_6141
Pobierz
202492 +6
źródło: 1000014786
Pobierz




W dzisiejszych czasach podobno trzeba chodzić do biura. Jak to u was wygląda? 70 min dojazdu, przyjeżdzacie do kontraktowni, siadacie na open space i zdzwaniacie się na teamsach identycznie jak z domu?
W sensie pracujecie dla klienta za 25% końcowej stawki, śmieszkujecie z niemiaszkami na daily, a potem uderza was myśl, że wasza obecność w biurze nie ma żadnego celu poza marnowaniem czasu i wytwarzaniem co2. Ktoś nad wami stoi i sprawdza, czy na pewno nie przeglądacie facebooka na koszt Świętego Klienta?
Oczywiście nie wykluczam, że zdarzają się zespoły zbudowane tak, że wszyscy są na miejscu. Albo jesteście stażystami. Jednak zdecydowana większosć programistów tak nie pracuje.
To nie 2019, gdzie zostawiałeś komputer w firmie i miałeś zespół lokalny. 16:00 i cała firma się zwija do domu. Teraz na hybrydzie zabierasz kompa i nadgodziny robisz się w domu...
Nie zatrudniam się tam gdzie trzeba chodzić do biura chyba, że mnie ozłocą
To
Strasznie depresyjna się ta branża zrobiła.
@mleczko-kokosowe: znaczy, wiesz, nie chciałbym bronić januszy właścicieli firm, aaaaale bez nich masz 0%.
Mozesz przejść na bezpośrednie zlecenia, wtedy bierzesz 100% minus własne wydatki, albo robisz za marny ułamek i "odpalasz" januszexowi dolę za przede wszystkim kontakty biznesowe, a w dalszej kolejności księgowość, prawników, infrastrukturę, managerów (jacy by oni nie byli), licencję i tak dalej.
Słyszałem o przypadkach sprzedawania juniorów jako seniorów, pracę przez więcej niż jednego pośrednika bez wiedzy deva, zwalnianiu ludzi z dnia na dzień,
u mnie trzeba byc w biurze 2 dni w tygodniu. dla mnie to nie problem, bo mam 10 minut rowerem. jade w dni kiedy nie mam zadnych spotkan, a jak na open spejsie za duzy halas, to zakladam sluchawki z ANC i mam w------e
@mleczko-kokosowe: tak, to jest moje główne zmartwienie - emisja CO2 lol
a wolę czasem z pracy bo klik i kawa, szama i brak rozpraszaczy
@mleczko-kokosowe: wy tu wszyscy pracujecie w kontraktowniach czy co co chodzi?