@mirko_anonim: ale co miałoby być czerwoną flagą? z tego co piszesz to masz jakiś lęk przed bliskością i "odsłonięciem" się i zanim facet zauważy jakieś flagi, to już cię nie ma chyba nie odwalasz jakichś dzikich awantur, nie kontrolujesz nadmiernie itd - czyli nie ma takich ewidentnych znaków że trzeba od ciebie uciekać?
Anonim (nie OP): Odpowiem Ci z perspektywy niebieskiego, który przekroczył magiczną granicę trzydziestki.
Zaczynając od końca - nie wiem czy nazwałbym to redflagiem, ponieważ częściowo rozumiem Twoje zachowanie. Wydaje mi się, że nie. To po prostu jedna z rzeczy, nad którymi trzeba trochę popracować.
Widzę w tej historii dużo podobieństw - dda, wstyd przed przyprowadzaniem partnerek żeby poznały rodziców, zrywanie z nimi, ponieważ czułem że coś jest nie tak i ostatecznie bycie samemu
@mirko_anonim: Zbuduj sobie jakąś relacje i nie patrz na opinie innych a zwłaszcza starych pijanych. Żeby nie było sam mam takich ananasków za rodzicieli i zerwałem kontakty.
chyba nie odwalasz jakichś dzikich awantur, nie kontrolujesz nadmiernie itd - czyli nie ma takich ewidentnych znaków że trzeba od ciebie uciekać?
Zaczynając od końca - nie wiem czy nazwałbym to redflagiem, ponieważ częściowo rozumiem Twoje zachowanie. Wydaje mi się, że nie. To po prostu jedna z rzeczy, nad którymi trzeba trochę popracować.
Widzę w tej historii dużo podobieństw - dda, wstyd przed przyprowadzaniem partnerek żeby poznały rodziców, zrywanie z nimi, ponieważ czułem że coś jest nie tak i ostatecznie bycie samemu
Żeby nie było sam mam takich ananasków za rodzicieli i zerwałem kontakty.