@xionacz: zakupy w ciepły, letni wieczór około godziny 23, puste alejki, przyjemny chłód przy lodówkach i tych kilku pracowników snujących się bez większego celu.
@xionacz: generalnie to lata 2011-2016 to było polskie opus magnum. Od tego czasu jest równia pochyła. Realna deflacja przy wzroście płac, centra handlowe otwarte w niedziele, markety całodobowe, McD całodobowe lub do późnych godzin nocnych (teraz wszystkie koło mnie zamykają o 22 xD), cheetosy po 1,80, gdzid teraz są po 7-8 zł, cheese za 2,50 zł lub 2forU za 4 xD teraz wszystko jest wielokrotnie droższe przy gorszej jakości.
@xionacz: Jako student dorabiałem wtedy na stoisku z telefonami. Za sobotnią dniówkę (czyli 100 zł) mogłem kupić sobie 50 cheeseburgerów XD Kupowałem tylko 5 a do tego jakieś piwko i tankowałem seicento za trzy dychy. Zostawało mi więc jeszcze 50 zł na głupoty.
@Kismeth: W ogóle był taki vibe optymizmu że teraz będzie już tylko lepiej i dostatniej. A teraz? Człowiek budzi się i od razu myśl co dzisiaj podrożało albo z-----o a zaraz pewnie i zakażą bo planeta płonie.
@xionacz nie wiem czy wszędzie ale u mnie w mieście było przezajebiste bistro w tesco (na sklepie ich własne, nie na pasażu), żarcie po 2,5/ 100g człowiek załadował całą michę za 25 zl i byl szczęśliwy ehh
@xionacz: Pamiętam, jak zmuszano mnie i kuzyna za dzieciaka do chodzenia do kosciola w niedziele na 7.30. Cale szczescie, ze po drodze bylo tesco 24h gdzie mozna bylo posluchac muzyki na sluchawkach i pograc w cos na konsoli. Za hajs na ofiare jakies najtansze slodycze na powrot do domu. I po powrocie "babciu, ciociu, dzisiaj byl czytany list do teskaloniczan" (。◕‿‿◕。). I tak
Właśnie byłem w biedronce i mam hot tejk na czwartek.
Wbrew temu, co twierdzą jakieś prawaki i ich klakierzy, płacenie gotówką w sklepie nie jest domeną antysystemowców i libertarian, opierających się państwowej kontroli.
Jest domeną starych bab, meneli, robotników płacących o 7 rano za setkę oraz ludzi z wypisanym na twarzy opóźnieniem umysłowym.
Ostatnia zmiana w drzewku komentarzy przyniosła sporo emocji i – nie ma co ukrywać – wiele uwag z Waszej strony. Przeczytaliśmy Wasz feedback, zebraliśmy kluczowe zastrzeżenia i zakasaliśmy rękawy, żeby jak najszybciej poprawić to, co najbardziej przeszkadzało w codziennym korzystaniu z serwisu. Dziś wracamy do Was z podsumowaniem - oto co już udało nam się wdrożyć oraz nad czym będziemy pracować w pierwszej kolejności:
Kupowałem tylko 5 a do tego jakieś piwko i tankowałem seicento za trzy dychy. Zostawało mi więc jeszcze 50 zł na głupoty.