Wpis z mikrobloga

@Shatter przecież w soulsach jest funkcja zapisu, poza ogniskami jak wyjdziesz z gry to odpalając zapis pojawisz się w tym samym miejscu, w takim samym stanie, jak po wyjściu z gry. "Soulslike biorą wady starych gier i wsadzają je do nowych", dawno większej głupoty nie widziałem xD szczególnie, że aktualnie nowe gry czerpią garściami z gier fromsoftware. Kompletnie nie rozumiesz idei gier od fs, to gracz tworzy sobie poziom trudności, jedynie
  • Odpowiedz
@Olcziq Też p------e te soulslajki. Nie po to gram w gierkę, żeby się frustrować i dwadzieścia razy próbować przejść jakiegoś bosa, bo muszę nauczyć się każdego ruchu na pamięć
  • Odpowiedz
I takie Sekiro to gra, która wszystkim by mi odpowiadała, no ale wiem, że to gra na bardzo dużo godzin, w czasie których będę robił często to samo xd


@Shatter: Często to samo czyli co? Walka? A w jakich grach nie robisz tego samego?
  • Odpowiedz
@AntyKuc nie walka, tylko bieganie do miejsca, w którym mam do stoczenia walkę. No z wami coś jest nie tak?

@ModeracjazKlanu no właśnie, masz jakąś manię gadania o skillu i poziomie trudności.
No to ciekawa musi być twoja definicja speedrunu, skoro przejście w kilka godzin gry na kilkadziesiąt godzin to nie jest speedrun XDDDD I no da się, jak się nauczysz gry na pamięć, czyli będziesz w nią grać nie raz
  • Odpowiedz
@Shatter:

nie walka, tylko bieganie do miejsca, w którym mam do stoczenia walkę. No z wami coś jest nie tak?

Przecież w Sekiro masz posążki zaraz obok bossów XD
  • Odpowiedz
@AntyKuc w Sekiro nie grałem, grałem w Bloodborne, Sekiro podałem tylko jako przykład gry, która podoba mi się otoczką, ale nie próbowałem w nią grać, bo bałem się podobieństwa do Bloodborne XD
  • Odpowiedz
@Shatter:

w Sekiro nie grałem, grałem w Bloodborne, Sekiro podałem tylko jako przykład gry, która podoba mi się otoczką, ale nie próbowałem w nią grać, bo bałem się podobieństwa do Bloodborne XD

Ale w Bloodborne też masz ogniska bardzo blisko bossów, runeback do bossa zajmuje maks 30 sekund.
  • Odpowiedz
@AntyKuc uważam, że zajmuje więcej + co drugie podejście musisz tłuc mobki żeby nazbierać fiolki krwi czy jak tam się leczenie nazywało. Męczyło mnie to strasznie.
  • Odpowiedz
@Shatter:

uważam, że zajmuje więcej + co drugie podejście musisz tłuc mobki żeby nazbierać fiolki krwi czy jak tam się leczenie nazywało. Męczyło mnie to strasznie.

No mi to zajmuje 30 sekund, farmić fiolki musiałem tylko kilka razy w DLC, bo tam są bardzo trudne bossy, ale zajmowało to kilka minut.
  • Odpowiedz
@Shatter akurat gascoigne to chyba najtrudniejszy entry boss w grach od fs, jeśli chodzi o potki to możesz na samym początku bez wysiłku nafarmić jakoś 200, no i oczywiście w bb jest inaczej niż w reszcie, bo właśnie potki się nie odnawiają, ale też jest wprowadzona mechanika lifesteala po otrzymaniu ciosu, która premiuje agresywną grę. Speedruny zamykają się w około godzinę, a nie kilka h, ja mówię o normalnej grze, a
  • Odpowiedz
@ModeracjazKlanu to nie jest normalna gra, jeśli przechodzisz grę w 10% czasu, który jest założony przez twórców XD
Tobie się chce przechodzić kilkanaście razy Bloodborne, a mi Pokemon Emerald xD która gra jest piękniejsza?
  • Odpowiedz
@Shatter: generalnie w soulsach masz checkpointy kilka/kilkanascie sekund biegu od bossa. i nie ma farmienia potkow, bo odnawiaja sie one przy tych checkpointach.
biegania to jest wiecej w normalnych grach np. ubisoftowkach. gralem ostatnio w ac syndicate i tam przez wiekszosc czasu patrzysz jak ci postac sie sunie po linie
  • Odpowiedz
@SmugglerFan no to albo w Bloodborne jest wyjątek od tej reguły, albo coś bardzo wolno biegałem.
Tak, ja sobie grałem w ac mirage, bardzo fajny świat, tylko musiałem z---------ć z kranca na kraniec bezmyslnie co drugie zadanie, więc też nie skończyłem xD
  • Odpowiedz
@Shatter no ja mówię o kolejnych przejściach, za pierwszym też grałem ze 30h+, ale każdy kolejny raz to jest lepsza znajomość gry i poprawienie czasu, jak już schodziłem do tych kilku h to wyznaczałem sobie kolejny poziom, czyli np. zrobienie gry na 1 lvlu i znowu czułem się jakbym grał pierwszy raz, gameplay był kompletnie inny
  • Odpowiedz
@Olcziq: Fani tego gatunku to graczowy odpowiednik fanów mega ostrego jedzenia. Nie mają żadnej ciekawej cechy czy zainteresowania to zbudowali swoją osobowość wokół grania w trudne gry (które są trudne tylko dlatego, że mechanika jest toporna niczym 20 kilogramowy młot) i wszystkim wokół próbują wmówić, że są przez to lepsi.
Trudny to był super mięsny chłopak bo wymagał jakichś umiejętności, a nie nauki na pamięć animacji przeciwnika i wciskania uniku.
  • Odpowiedz
@Syskiev:

że mechanika jest toporna niczym 20 kilogramowy młot) i wszystkim wokół próbują wmówić, że są przez to lepsi.

Chciałbym żeby większość gier AAA miało takie toporne mechaniki jak np. Sekiro albo Elden.
  • Odpowiedz