Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: mocna odklejka. Ludzkość ma problem z wieloma rzeczami, a dzietność nie jest jedną z nich. Wręcz obiektywnie dla komfortu ludzi jak i ekosystemu optymalniejsza byłaby mniejsza populacja planety. Stawianie reprodukcji na szczycie działań w kierunku poprawy ludzkości to jakieś nieporozumienie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Ale wiesz, że można połączyć posiadanie dzieci z dopaminowym hajem? Wystarczy się porządnie nafurać, pojawić się na losowej imprezie w remzie, zalać jakąś Karynę, a potem zwyczajnie rozpłynąć się w powietrzu i dalej żyć na dopaminowym haju mając jednocześnie spokój z tyłu głowy, że geny zostały przekazane ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
że geny zostały przekazane ( ͡º ͜ʖ͡º)


@czlowiekzcegla: jakby to mialo jakiekolwiek znaczenie. Geny jednej osoby. Jeden czlowiek ani para nie buduje spoleczenstwa / cywilizacji / gatunku. Do przezycia ludzkosci jest potrzebne n par i duza roznorodnosc genetyczna.

Ludzi, rodziny 2-3 pokolen przed za huya bys nie rozpoznal, bo nei beda
  • Odpowiedz
naprawdę obawiasz się o liczbę ludzi na Ziemi?


@nilmerg: już teraz ludzkość jest na granicy zastępowalności pokoleniowej. Cały wzrost, który będzie w przyszłości, będzie wynikać wyłącznie z bezwładności i tego, że ludzie z wyży demograficznych w Afryce będą dalej żyć. I problemem nie jest liczba ludności, a piramida wieku, która u nas i w całym cywilizowanym świecie się odwraca.
  • Odpowiedz
@p4wl: a jakie Ci panowie biznesmeni maja kompetencje do wypowiadania się w tym temacie? Z resztą mnie nie interesuje kto mowi, tylko co mówi. A nie widziałem w tym artykule ani jednego argumentu za tym. Jedynie marzenia o kolonizacji kosmosu, do czego potrzeba ludzi.

Rozumiem, że Ty jako świadoma, krytycznie myślącą jednostka za nikim ślepo nie powtarzasz, zrobiłeś research i przytoczysz argumenty za.
  • Odpowiedz