Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Ja tyram od zeszłego roku w kołchozie i przyznam że psycha się faktycznie zmieniła.
Jeszcze nie jest tak źle chyba, bo już jak zaczynałem to było źle z psychą, ale kto wie co dalej, nie mam pomysłu ani motywacji na robienie czegokolwiek innego, dni sobie po prostu dosyć szybko lecą na pracy i myślę głównie o przyziemnych rzeczach jak np. dłuższy urlop jak obecny w majówkę. Nie pamiętam nawet
  • Odpowiedz
@Polishdoomer02: No i to oczenie - są i młodzi Ukraińcy, trochę kobiet, ale generalnie większości ludzi w kołchozach to faceci po 40ce, a większość z nich jest albo przećp*na albo ma ogólnie zryty beret, tacy ludzie chyba najbardziej deprawują, bo z nimi zawsze miałem najgorsze kontakty. Młode ukry, ogólnie pracownicy w moim wieku czy laski to chyba najmniej ryjące beret jednostki w kołchozach bo są empatyczne i normalne, przynajmniej w
  • Odpowiedz