BOFURI: I Don't Want to Get Hurt, so I'll Max Out My Defense
Głównej bohaterce koleżanka powiedziała, że jest takie fajne MMO i namówiła ją, żeby sobie w nie pograła. Tak wygląda fabuła tego tytułu. Pomimo najlepszych chęci, nie jestem w stanie nic na to poradzić ¯\(ツ)/¯
W serii obserwujemy losy Maple, dziewczynki która sobie wymyśliła, że wymaksuje staty obronne. W rezultacie mamy OP Mary Sue, wokół której rzeczy się dzieją same z siebie. Praktycznie wszystko jest tu zrealizowane w najgorszy możliwy sposób, zaczynając na w-----------h postaciach, a kończąc na narracji, która postanowiła sobie, że nic nie pokaże, a wszystko przedstawi monologiem głównej bohaterki.
Nie wiem czy to z powodu tego, że obejrzałem to zaraz po Freiren i przyzwyczaiłem się do dobrego, ale jestem tą bajką wręcz zdegustowany. Paskudny paździerz, avoid at all cost.
Bo to właśnie jest parodia wszystkich animu z VRMMO i ogólnie fantasy anime z levelowaniem. To się ma robić samo i to właśnie stanowi efekt komiczny :D
@kinasato: Całe szczęście oglądałem to z perspektywy top-tier anime VRMMO czyli SAO ( ͡º͜ʖ͡º) więc Bofuri było całkiem przaśne. No z wyjątkiem sezonu drugiego którego nie skończyłem bo koleżanka od agility skill zaczęła w------ć.
@kinasato: Męczę to animu już od jakiegoś czasu. Jeden odcinek na miesiąc to maks co mogę z siebie wykrzesać. Ale i tak lepsze niż to anime mmo z mamuśką z op skillami.
https://myanimelist.net/anime/38790/Itai_no_wa_Iya_nanode_Bougyoryoku_ni_Kyokufuri_Shitai_to_Omoimasu
BOFURI: I Don't Want to Get Hurt, so I'll Max Out My Defense
Głównej bohaterce koleżanka powiedziała, że jest takie fajne MMO i namówiła ją, żeby sobie w nie pograła. Tak wygląda fabuła tego tytułu. Pomimo najlepszych chęci, nie jestem w stanie nic na to poradzić ¯\(ツ)/¯
W serii obserwujemy losy Maple, dziewczynki która sobie wymyśliła, że wymaksuje staty obronne. W rezultacie mamy OP Mary Sue, wokół której rzeczy się dzieją same z siebie. Praktycznie wszystko jest tu zrealizowane w najgorszy możliwy sposób, zaczynając na w-----------h postaciach, a kończąc na narracji, która postanowiła sobie, że nic nie pokaże, a wszystko przedstawi monologiem głównej bohaterki.
Nie wiem czy to z powodu tego, że obejrzałem to zaraz po Freiren i przyzwyczaiłem się do dobrego, ale jestem tą bajką wręcz zdegustowany. Paskudny paździerz, avoid at all cost.
To się ma robić samo i to właśnie stanowi efekt komiczny :D