Aktywne Wpisy
blackghost +724
Heh moja znajoma wróciła właśnie do pracy po urlopie macierzyńskim.
W pracy przywitała ją grobowa atmosfera tak jakby co najmniej kogoś kogoś zamordowała a 5 minut później dostała wypowiedzenie xD
To tak wam pisze na wszelkie wypadek gdybyście się jeszcze zastanawiali dlaczego w Polsce nie rodzą się dzieci i mlodzi mają ten kraj głęboko w dupie xd
#pracbaza #januszebiznesu #demografia
W pracy przywitała ją grobowa atmosfera tak jakby co najmniej kogoś kogoś zamordowała a 5 minut później dostała wypowiedzenie xD
To tak wam pisze na wszelkie wypadek gdybyście się jeszcze zastanawiali dlaczego w Polsce nie rodzą się dzieci i mlodzi mają ten kraj głęboko w dupie xd
#pracbaza #januszebiznesu #demografia

HoroLive +15
Podejrzewam że chłop już gryzie ziemię od 4 dni.
1. Brak żarcia - skąd miałby czerpać pożywienie? Ok może nazwoził sobie do swojej ziemianki 10 tyrolskich, ale on musi uciekać, a nie może po nie wrócić.
2. Nie widać, nie słychać go - w lesie jest hałas jak się chodzi, nawet liść spadający zwraca uwagę.
3. Brak wody. Pogoda mu nie sprzyja, nie może pić deszczówki, a w lasach nie ma wody. To nie
1. Brak żarcia - skąd miałby czerpać pożywienie? Ok może nazwoził sobie do swojej ziemianki 10 tyrolskich, ale on musi uciekać, a nie może po nie wrócić.
2. Nie widać, nie słychać go - w lesie jest hałas jak się chodzi, nawet liść spadający zwraca uwagę.
3. Brak wody. Pogoda mu nie sprzyja, nie może pić deszczówki, a w lasach nie ma wody. To nie

![Mechanizm, który kurczy się podczas pociągania [EN]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/b6d88b8c5dc555d1f491e43eb4adfdfd002faf2ce913a6f8cbc51ca6f819fd9e,q80.jpg)



Rozstałam się po bardzo długim związku. Po latach nagromadziło się wiele problemów i nie było czego ratować. Po tym wszystkim z rok odpoczywałam i dochodziłam do siebie. Spotkałam na swojej drodze fajnego faceta. Teraz jesteśmy ponad rok w związku. Po pół roku pojawiły się znowu problemy ale z mojej strony. Tęsknię za wolnością, nie chce zobowiązań, pasuje mi sytuacja w której szybko i bezproblemowo mogę odejść, męczą mnie złe myśli i niechęć do niego. To wraca cyklicznie. Ciągle myślę, że gdybym była sama to czułabym się lepiej.
Mam tak kilka dni potem ze dwa tygodnie spokoju i w koło. Już mnie to tak obciążyło, że nie mam na nic siły i wiecznie nic mi się nie chce... Zostaje sama na kilka dni to znowu czuję się sama, niezależna, wraca mi motywacja.
Nie stać mnie teraz na terapię i długo nie będzie. Chciałam odjeść, nie jestem na siłach żeby cokolwiek z tym zrobić. Nie czuje nawet takiej chęci... On mnie ciągle zatrzymuje a ja ulegam bo mam sporo ciepłych uczuć... Co dalej? Ja nie wiem, jestem zagubiona. Może ktoś miał podobnie i coś doradzi.
#pytanie #zwiazki
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero