Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ostatnio przewinęło się trochę postów odnośnie ucieczki w razie wojny. Podzielę się więc z Wami moimi przemyśleniami.

Moja sytuacja finansowa spokojnie pozwoliłaby mi na wyjazd do krajów za oceanem. Więc o ile na mój wyjazd fundusze spokojnie by wystarczyły, to nie wystarczy na to żeby zabrać ze sobą wszystkich moich najbliższych. Niemożliwym dla mnie jest zabrać ze sobą najbliższych 15 osób(w tym niepełnosprawną, i nie licząc do tego dobrych znajomych), a organizacja i przedostanie takiej ilości osób nie jest takie trywialne podczas napiętej sytuacji.
Z tego powodu nie rozważam żadnej ucieczki w razie czego. Nie mógłbym sobie spojrzeć w oczy uciekając stąd i zostawiając ich samych w obliczu zagrożenia. Taki wyjazd byłby w zasadzie wyjazdem w jedną stronę, ze spaleniem mostów za sobą. Jak niby miałbym po wszystkim wrócić i spojrzeć już nie sobie, ale im w oczy? Nie wyobrażam sobie wrócić i ponownie zamieszkać na ziemii za którą oni walczyli podczas gdy ja popijałem drinki.

Faktem jest, że nie mam tutaj swojego mieszkania, nie mam też dziewczyny, dzieci czy innych tego typu, ale za to mam ich - kochanych najbliższych i to dla nich zostanę, bo to oni są dla mnie ważni, bez nich mojego życia by i tak nie było. Dlatego jeśli będzie trzeba to tak, przyjmę karabin i będę walczył. Może polegnę, ale przypominam tylko, że każdego z nas to czeka, prędzej czy później. Jasnym jest, że jestem młody i jeszcze chciałbym sporo przeżyć, ale po śmierci jakie to będzie miało dla mnie znaczenie.

Ucieczkę mogą rozważać faktycznie osoby, które nie mają tutaj żadnych więzi, albo są w stanie bez skrupułów pozostawić tutaj wszystko co kochają na pastwę losu. Ja tego nie potrafię.

Bagnet na b--ń Kiedy przyjdą podpalić dom, ten, w którym mieszkasz...


#wojna #przemysleniazdupy



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: jedni piszą o wyjeździe z kraju,a ja bym wrócił w pierwszych godzinach.Mieszkam w UK to tylko 2.5godz lotu do Polski. Rozmawialem z rodzicami jakiś rok temu o takiej sytuacji to powiedzieli ,że się z domu nie ruszają.Niech się dzieje co ma się dziać.1godz od Białegostoku.
  • Odpowiedz
Moja sytuacja finansowa spokojnie pozwoliłaby mi na wyjazd do krajów za oceanem.


@mirko_anonim: Ale to, że masz jakieś pieniądze to jeszcze nie oznacza że jak by przyszło co do czego to byś się stąd magicznie teleportował w 5 minut?

Co Ty myślisz, że jak zaczyna się w kraju wojna to się ewakuujesz tak samo łatwo jak teraz kupujesz wycieczkę do Egiptu, na 3 kliki na stronie operatora xd?
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
Anonim (nie OP): Co za brednie xD
Prawda jest taka, że każdy kraj zamknąłby granicę przed Polakami. Może by wzięli młode duperki bo kobiet zawsze mało, ale ty dostałbyś kopa na front od polskiego i zagranicznego rządu.
Po tym co odwaliła Ukraina, nikt nie jest takim frajerem żeby przyjmować kolejnych uchodźców. Już się sypie retoryka przyjmowania wszystkich jak leci i tego błędu nikt nie powtórzy.

  • Odpowiedz
@ThomasPol ale brednie piszesz xD spytaj rodziców czy Bucza ich nic nie nauczyła.
Już nawet władze Ukrainy są od was mądrzejsze u siła wyludniają objęte walkami tereny.
XD poziom wykopu
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): > Gdy znów do murów klajstrem świeżym przylepiać zaczną obwieszczenia

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ja mam takie myślenie, że kraj w którym się urodziłem to loteria na którą nie mam wpływu, więc nic mu nie wiszę, nie ważne jak bardzo chcieliby mnie z powodu urodzenia przypisać do poddaństwa - tutaj kraj i tak ma fory, bo kontroluje edukację od małego, często ma konszachty religijne, największe media, i może zrobić
  • Odpowiedz
@kuncfot: Nie pytałem.Wiem ,że będę musiał ich siłą (dzisiaj a w razie konfliktu?) wywozić.Przynajmniej pod niemiecką granicę.Wiem ,że teraz to sfera fantazji ,ale jestem na wszystko przygotowany.
  • Odpowiedz