@mirko_anonim: ja miałem taką definicję, że jak z centrum miasta po melanżu nie możesz dojść spacerkiem pieszo w 45 minut na apartament to mieszkasz na zadupiu :P
@mirko_anonim: na zadupiu nie ma infrastruktury - transportu publicznego, handlu i różnych innych kluczowych usług powiedzmy że jak nie masz w obrębie kilometra podstawowych rzeczy potrzebnych żeby sobie żyć to jest zadupie
Anonim (nie OP): - do najbliższego większego sklepu typu dyskont masz więcej niż 20 minut piechotą (chyba że wylosowałeś i mieszkasz gdzieś blisko jednego z niewielu sklepów) - do najbliższego monopolowego/żabki/stacji żeby wieczorem sobie z kumplami skoczyć po alko masz ponad 30 minut - na pyszne/glovo (o ile w ogóle masz glovo w mieście) czy innych tego typu apkach masz 5-10 pozycji - komunikacja miejska praktycznie nie istnieje (1 autobus na godzinę i np.
powiedzmy że jak nie masz w obrębie kilometra podstawowych rzeczy potrzebnych żeby sobie żyć to jest zadupie
- do najbliższego monopolowego/żabki/stacji żeby wieczorem sobie z kumplami skoczyć po alko masz ponad 30 minut
- na pyszne/glovo (o ile w ogóle masz glovo w mieście) czy innych tego typu apkach masz 5-10 pozycji
- komunikacja miejska praktycznie nie istnieje (1 autobus na godzinę i np.