@mirko_anonim: w młodym wieku większość szuka pierwszej lepszej, byle wygląd mniej więcej się zgadzał.
Jako singiel nie chce się nigdzie samemu chodzić.
Jako gość z 19-letnim stażem w związku stwierdzam że pierdzielisz. Są miejsca i wyjazdy które preferuje z żoną, są takie które preferuje samemu. Kocham swoją żonę ale gdym miał iść z nią na treking po pirenejach to bym wyszedł z siebie i stanął obok. Żona
1) Prawda. Generalnie, odpowiednia osoba jest w stanie urozmaicać Twoje życie i wspierać Cię w działaniach. 2) Akurat tutaj towarzyszem może być też grupa znajomych. W związku, nawet jeśli jest on dobry, nie zawsze udaje się pogodzić zainteresowania, więc partner/partnerka nie musi być załącznikiem każdego wyjścia. Ma też zresztą swoje pasje. Różne rzeczy można robić z różnymi ludźmi, a część można samemu - i to jest okej. 3) O ile jest to
a najlepiej to zamknąć babe w domu bo jeszcze kogoś ładniejszego zobaczy
@mirko_anonim: tu nie chodzi o zamykanie baby w domu bo dzis to nic nie da (tinder, badoo, instagram, tiktok, fb randki i tak dalej) tu chodzi o to, ze kobiety NIE potrzebuja dzis nieprzystojnego mezczyzny (same zarabiaja pieniadze a dzieci miec nie chca) dlatego masz tylu inceli i dlatego masz takie statystyki rozwodów. Analizowac otoczenia tez nie musisz,
Tak, jeśli masz rodzinę, rodzeństwo, przyjaciół to możesz mieć te potrzebę spełnioną, choć oczywiście nie musisz. Zależy od otoczenia, zależy też od naszych cech osobniczych.
@thorgoth: taki typowy normik widzi się z rodziną kilka razy w roku, przyjaciół nie ma tylko najwyżej jakichś znajomych od piwka, sportu, hobby. Z potencjalnych najbliższych osób zostaje większości mąż/żona czy tam chłopak/dziewczyna.
Anonim (nie OP): @lexico: ale co ma zerwanie do związku xD? jak ci się rozbije fajna fura to będziesz żałował lat w których dawała ci satysfakcje z jazdy?
Czy ktokolwiek jest w stanie prowadzić fajne samotne życie w pojedynkę DŁUGOTERMINOWO?
@mirko_anonim: oczywiście że tak. Ludzie którzy myślą że tylko związek wyciągnie ich z depresji są tak samo dysfunkcyjni jak laski które myślą że tylko dziecko wszystko jedno z kim i kiedy nada sens ich życiu. Nie ma świętego graala którego obecność immanentnie nadaje życiu sens, nie jest to ani żona, ani dziecko, ani milion monet.
Zainspirowany wczorajszym wpisem kolesia, który mówił, że dziś nie ma sensownego miejsca na poznanie kobiety, pytanko do Was, szczególnie osób które poznały swoją kobietę po 2010 roku, czyli w czasach wg wielu już totalnie z-------h pod kątem relacji m-k. Prośba o to, byście napisali, gdzie poznaliście swoja kobietę (w sensie pierwsze rozmowy chyba) oraz rok +-
Może pomożemy młodym gdzie się dziś poznaje :) W sumie sam jestem ciekaw jak to się
Ciągłym niezadowoleniem i niespełnionymi
@mirko_anonim: zwlaszcza nie ze spermiarzami, ktorzy na kazdym kroku podbijaja do Twojej dziewczyny
66% wnioskow rozwodowych jest skladanych przez kobiety https://adwokatrodacki.pl/blog/statystki-spraw-o-rozwod-w-polsce/
@mirko_anonim: w młodym wieku większość szuka pierwszej lepszej, byle wygląd mniej więcej się zgadzał.
Jako gość z 19-letnim stażem w związku stwierdzam że pierdzielisz. Są miejsca i wyjazdy które preferuje z żoną, są takie które preferuje samemu. Kocham swoją żonę ale gdym miał iść z nią na treking po pirenejach to bym wyszedł z siebie i stanął obok. Żona
@czescmampytanie: Nie frustracja, tylko potwierdzone ptsd po niewłaściwej osobie, która pojawiła się w moim życiu.
chcesz o tym porozmawiać czy skończysz na złośliwości i osobistych docinkach?
2) Akurat tutaj towarzyszem może być też grupa znajomych. W związku, nawet jeśli jest on dobry, nie zawsze udaje się pogodzić zainteresowania, więc partner/partnerka nie musi być załącznikiem każdego wyjścia. Ma też zresztą swoje pasje. Różne rzeczy można robić z różnymi ludźmi, a część można samemu - i to jest okej.
3) O ile jest to
Najpierw wmawiasz mi frustrację, teraz narcyzm.
Manipulujesz moją wypowiedzią.
Wkładasz w moje usta słów, których nie
@mirko_anonim: tu nie chodzi o zamykanie baby w domu bo dzis to nic nie da (tinder, badoo, instagram, tiktok, fb randki i tak dalej) tu chodzi o to, ze kobiety NIE potrzebuja dzis nieprzystojnego mezczyzny (same zarabiaja pieniadze a dzieci miec nie chca) dlatego masz tylu inceli i dlatego masz takie statystyki rozwodów. Analizowac otoczenia tez nie musisz,
@thorgoth: taki typowy normik widzi się z rodziną kilka razy w roku, przyjaciół nie ma tylko najwyżej jakichś znajomych od piwka, sportu, hobby. Z potencjalnych najbliższych osób zostaje większości mąż/żona czy tam chłopak/dziewczyna.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
@mirko_anonim: oczywiście że tak.
Ludzie którzy myślą że tylko związek wyciągnie ich z depresji są tak samo dysfunkcyjni jak laski które myślą że tylko dziecko wszystko jedno z kim i kiedy nada sens ich życiu.
Nie ma świętego graala którego obecność immanentnie nadaje życiu sens, nie jest to ani żona, ani dziecko, ani milion monet.
Poza tym samotne
Oo tak dopisz że przegrywy robią złe kobiety i są nim winni razem z 40% rozwodów i że większość rozwodów to oczywiście przegrywy