Aktywne Wpisy

congobongo +28
Zgłaszajcie filmiki konfitury na YT za dokuczanie i nękanie (podpada pod 107kw).
Polecam też uciąć mu finansowanie czyli przez formularz kontaktowy patronite skontaktować się z nimi. Pierwsze maile już poszły.
Mam nadzieje, że spadnie z rowerka
#konfitura
Polecam też uciąć mu finansowanie czyli przez formularz kontaktowy patronite skontaktować się z nimi. Pierwsze maile już poszły.
Mam nadzieje, że spadnie z rowerka
#konfitura

SzubiDubiDu +102





Mirasy, walczę z tym syfem zwanym IBS już 5 lat. Jestem już pewny że jest on na tle psychicznym. Zaczęło się 5 lat temu, po ukończeniu gimnazjum poszedłem do dość prestiżowego technikum w którym poziom - szczególnie poziom matematyki był na wysokim poziomie. Jeszcze sobie pomogłem wybierając rozszerzona matematykę. Po trzeciej jedynce w pierwszym miesiącu nauki zaczęły się rewolucje jelitowe. Od samego początku były to biegunki i tak jest to dziś. Na początku nie wiedziałem że jest coś takiego jak IBS, wziąłem to za jakąś chorobę organiczna i ok 2 lata straciłem na gastrologów. Jak zawsze, komplet badań i wszystko w normie. Byłem nawet hospitalizowany ale tam również wszystko było ok. Sprawdzili mnie z każdej strony, w szpitalu miałem kolonoskopię i gastroskopie - wszystko w normie. Dopiero po 3 latach nie wiedząc już co robić poszedłem do psychiatry, dostawałem różne leki, setaloft oraz parogen na którym jestem do dziś. W każdym przypadku tak samo, przez pierwsze 3-4 dni lepiej potem powrót do normy czyli biegunki 5-6 razy dziennie. Dawki setalfotu i patogenu były na max. Chodzę na terapię psychodynamiczna od 3 miesięcy ale bez większych efektów, jedynie na początku odczułem znaczną poprawę co wydaje mi się że był to podświadomy efekt rozpoczęcia terapii i radości w moim mózgu. 1 rok temu byłem na wakacjach za granicą, wtedy przez tydzień biegunki ustąpiły i wszystko wróciło do normy (mimo że jadłem wszystko co najgorsze), po powrocie do PL wracamy do normalności. Zastanawiam się co robić dalej, zażywam standardowy układ leków, sanprobi, duspatalin retard I wspomagam się czasami ibesanem i do tego parogen. Niczym się już nie stresuje, pracę mam lekką i jak kiedyś objawy pojawiały się wraz z wzrostem stresu teraz biegunki są po prostu, nawet gdy niczym się nie stresuje. Wydaje mi się że po tylu latach już jest to w mojej podświadomości i nie musi się nic dziać aby zaburzenia się pojawiały. Myślę w jaką stronę iść, chodzę na psychoterapię z mizernym skutkiem a wizja że taka terapia trwa od 2 do 5 lat mnie przeraża finansowo i czasowo. Myślałem o spróbowaniu hipnozy bo uważam że to siedzi w mojej podświadomości. Dodatkowo myślałem o zasugerowaniu psychiatrze hydroksyzyny zamiast psrogenu (kilka osób tu na wykopie polecało na IBS). Czy próbował ktoś leczenia hipnoza na IBS? Udało się komuś z tym szybko wygrać po zorientowaniu się że problem leży w głowie? Może zmiana nurtu psychoterapii z psychodynamicznej na poznawczo behawioralną w moim przypadku coś da? Jeśli udało wam się z tym wygrać, jak do tego doszliście? Jakieś rady? Złapie się wszystkiego co pomoże ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#pytanie #ibs #psychika #depresja #gastrolog #sibo #terapia #hipnoza #psychoterapia
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Ogólnie nie wiem, czemu nie chodzisz jeszcze do dietetyka?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi