✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mirki i mirabelki, mam ostatnio pewna rozkmine i nie do konca jestem pewien czy dobrze kombinuje. U aktualnego pracodawcy(branza IT) siedze juz pare lat. Firma jest bardzo spoko, duzo benefitow i ogolnie czlowiek nie czuje sie jak smiec tylko bardziej mozna powiedziec jak czesc czegos wiekszego. Odkad sie zatrudnilem to dostaje regularne podwyzki(1-2 w roku, ostatnio bardziej 1 w roku). Zawsze sie dogadam z przelozonym odnosnie roznych rzeczy. Problem polega na tym, ze zeby isc dalej w swojej karierze to czuje, ze musialbym zmienic zespol i tez zmienic dzienne obowiazki(rozwijac sie w innych obszarach, o ktorych mam pojecie ale nie mam doswiadczenia komercyjnego). Robilem podejscie do zmiany zespolu wewnatrz firmy aczkolwiek nic z tego nie wyszlo. Posadka jest bardzo wygodna i pewna, aczkolwiek imo dalej sie juz nie rozwine w tym zespole. Dostalem ostatnio oferte z innej firmy na stanowisko, ktore jest rozwojowe - nie mam zadnego realnego doswiadczenia w tych tematach(jedynie teoria), aczkolwiek firma i tak jest chetna mnie przygarnac zebym sie douczyl. Z jednej strony pewnie bym sie nauczyl nowych rzeczy, a z drugiej to podejmuje jakies ryzyko, ze nie wiadomo jak dluga bedzie nasza wspolpraca i czy w ogole bedzie spoko w dluzszej perspektywie - problem w tym, ze ze na dzien dzisiejszy przy przejsciu, przy samej podstawie, zarabialbym tylko jakies 13% wiecej, co imo jest malo biorac pod uwage potencjalne ryzyka zwiazane z zmiana pracy. Co myslicie? Zaryzykowac i potencjalnie zainwestowac w swoja zawodowa przyszlosc czy raczej sie wstrzymac i szukac na spokojnie az znajde cos podobnego ale z wieksza podwyzka. U aktualnego pracodawcy moze wjechac w nowym roku podwyzka i wtedy roznica sie skasuje :D W firmie, z ktorej dostalem oferte, wynegocjowalem maks widelek z ogloszenia. Dodatkowo warto wspomniec, ze pomimo, ze dostane tylko 13% wiecej to zmieniam stanowisko z seniora na regulara/mida :D czyli jakbym sie wykazal to moze jest jakis potencjal za pare miesiecy na jakis wiekszy bump w kasie. Wydaje, mi sie ze ciezko bede mial znalezc cos innego niz aktualnie robie ale za wieksze pieniadze(jak w przypadku oferty, o ktorej mowie). Raczej to juz sa poziomy, gdzie w wiekszosci firm to moze byc pensja conajmniej mida albo seniora(wiadomo widelki sa duze :D) i niestety z powodu braku realnego doswiadczenia w innych tematach, poprostu sie nie dostane. Co myslicie? Czy jest to za duze ryzyko, a za malo kasy? Nie wiem jakie teraz sa nastroje na rynku IT w Polsce. Co jeszcze wspomne, to ze firma z ogloszenia jest z USA(ma poprostu swoje zespoly i biuro tez w PL). #programista15k #it #cybersecurity #praca #zarobki #pracbaza #porada
@mirko_anonim: brzmi legitnie :D albo drugi etat, albo zmieniaj. Kupiłeś mnie fragmentem, w którym przeskakujesz na mida i podnosisz sobie szklany sufit (szanuję)
@mirko_anonim: ja postawiłem na firmę, w której się zasiedziałem, ale mam pozycję w topce devów stażowo i jeśli chodzi o zaufanie przełożonych. Postanowiłem, że po solidnej podwyżce wychodzącej poza widełki i moje oczekiwania zostanę w firmie kosztem rozwoju. W obliczu kryzysu IT i rozwoju AI postawiłem na stabilność i wyciskanie z tej posady ile można. Dodam, że praca raczej bez presji czasowej, chyba raz miałem tylko deadline. Poszedłem w stabilizację,
@mirko_anonim: nie rozumiem naprawdę takich rozkmin u mnie to jest bardziej zero / jedynkowo - jeśli jest w firmie fajnie to nie kombinuje, jak się coś psuje i nie widzę sensu, męczę się to robię papa
tylko odchodzę kiedy się projekt domknie, minie wyznaczony przeze mnie czas jaki daję tej firmie (np. pełny 1 rok) - żeby samemu przed sobą się dobrze z tym czuć
✨️ Autor wpisu (OP): @obieq u nas w firmie ogolnie stack jest dosc obszerny, ale nie wiem czy chce sie po raz kolejny prosic o zmiane zespolu. Zmiana otoczenia tez moze pozytywnie na mnie wplynac, czlowiek sie bedzie bardziej przykladal do roboty(przynajmniej z poczatku :D). Niby fajnie bo jakies tam wyzwania przez pare lat byly, hajs tez regularnie dzwigali, ale mam wrazenie ze to byl blad tyle czasu siedziec w
✨️ Autor wpisu (OP): Co jesli dojdzie do rozmowy z szefem i bedzie jakas kontroferta czy tam proba dogadania sie? Lepiej nie bo i tak sie jest juz spalonym? Czy jednak takie sytuacje sie zdarzaja i sie obydwie strony moga dogadac?
Anonim (nie OP): Pół roku temu zmienialem pracę. W poprzedniej czułem sie jak w domu (staz ponad 7 lat), robota niemalże idealna. Nie szukalem innej pracy. Ona znalazła mnie.
Zmienilem. Czy żałuje? Nie. Oczywiście nie mam takiego komfortu ani wypracowanych układów jak w poprzedniej (mam nadzieje ze to kwestia czasu). Za to niemalże każdego dnia czuje ze idę do przodu, rozwijam sie. Ucze sie ciągle nowych rzeczy.
✨️ Autor wpisu (OP): Sytuacja sie lekko mowiac posrala. Pierw podjalem decyzje, ze spadam bo jest to okazja na rozwoj + wieksza kasa. Powiedzialem, o tym przelozonemu(ale nie rzucilem jeszcze papierami). W nowej firmie dalem znac, ze sie zgadzam(mailowo), mieli przygotowac umowe czy list intencyjny. Przez tydzien bylem jeszcze przekonywany i pytany przez managera czy moze jednak bym zostal. W koncu cos we mnie peklo i powiedzialem, ze zostane(mialem mocno mieszane uczucia co
Mirki i mirabelki, mam ostatnio pewna rozkmine i nie do konca jestem pewien czy dobrze kombinuje.
U aktualnego pracodawcy(branza IT) siedze juz pare lat. Firma jest bardzo spoko, duzo benefitow i ogolnie czlowiek nie czuje sie jak smiec tylko bardziej mozna powiedziec jak czesc czegos wiekszego. Odkad sie zatrudnilem to dostaje regularne podwyzki(1-2 w roku, ostatnio bardziej 1 w roku). Zawsze sie dogadam z przelozonym odnosnie roznych rzeczy.
Problem polega na tym, ze zeby isc dalej w swojej karierze to czuje, ze musialbym zmienic zespol i tez zmienic dzienne obowiazki(rozwijac sie w innych obszarach, o ktorych mam pojecie ale nie mam doswiadczenia komercyjnego).
Robilem podejscie do zmiany zespolu wewnatrz firmy aczkolwiek nic z tego nie wyszlo. Posadka jest bardzo wygodna i pewna, aczkolwiek imo dalej sie juz nie rozwine w tym zespole.
Dostalem ostatnio oferte z innej firmy na stanowisko, ktore jest rozwojowe - nie mam zadnego realnego doswiadczenia w tych tematach(jedynie teoria), aczkolwiek firma i tak jest chetna mnie przygarnac zebym sie douczyl.
Z jednej strony pewnie bym sie nauczyl nowych rzeczy, a z drugiej to podejmuje jakies ryzyko, ze nie wiadomo jak dluga bedzie nasza wspolpraca i czy w ogole bedzie spoko w dluzszej perspektywie - problem w tym, ze ze na dzien dzisiejszy przy przejsciu, przy samej podstawie, zarabialbym tylko jakies 13% wiecej, co imo jest malo biorac pod uwage potencjalne ryzyka zwiazane z zmiana pracy.
Co myslicie? Zaryzykowac i potencjalnie zainwestowac w swoja zawodowa przyszlosc czy raczej sie wstrzymac i szukac na spokojnie az znajde cos podobnego ale z wieksza podwyzka. U aktualnego pracodawcy moze wjechac w nowym roku podwyzka i wtedy roznica sie skasuje :D
W firmie, z ktorej dostalem oferte, wynegocjowalem maks widelek z ogloszenia. Dodatkowo warto wspomniec, ze pomimo, ze dostane tylko 13% wiecej to zmieniam stanowisko z seniora na regulara/mida :D czyli jakbym sie wykazal to moze jest jakis potencjal za pare miesiecy na jakis wiekszy bump w kasie. Wydaje, mi sie ze ciezko bede mial znalezc cos innego niz aktualnie robie ale za wieksze pieniadze(jak w przypadku oferty, o ktorej mowie). Raczej to juz sa poziomy, gdzie w wiekszosci firm to moze byc pensja conajmniej mida albo seniora(wiadomo widelki sa duze :D) i niestety z powodu braku realnego doswiadczenia w innych tematach, poprostu sie nie dostane.
Co myslicie? Czy jest to za duze ryzyko, a za malo kasy? Nie wiem jakie teraz sa nastroje na rynku IT w Polsce. Co jeszcze wspomne, to ze firma z ogloszenia jest z USA(ma poprostu swoje zespoly i biuro tez w PL).
#programista15k #it #cybersecurity #praca #zarobki #pracbaza #porada
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Poszedłem w stabilizację,
tylko odchodzę kiedy się projekt domknie, minie wyznaczony przeze mnie czas jaki daję tej firmie (np. pełny 1 rok) - żeby samemu przed sobą się dobrze z tym czuć
oczywiście przy takim podejściu ważna
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował:
Zmienilem. Czy żałuje? Nie. Oczywiście nie mam takiego komfortu ani wypracowanych układów jak w poprzedniej (mam nadzieje ze to kwestia czasu). Za to niemalże każdego dnia czuje ze idę do przodu, rozwijam sie. Ucze sie ciągle nowych rzeczy.
Dlaczego zmieniłem? Podwyżka na start
Pierw podjalem decyzje, ze spadam bo jest to okazja na rozwoj + wieksza kasa. Powiedzialem, o tym przelozonemu(ale nie rzucilem jeszcze papierami). W nowej firmie dalem znac, ze sie zgadzam(mailowo), mieli przygotowac umowe czy list intencyjny.
Przez tydzien bylem jeszcze przekonywany i pytany przez managera czy moze jednak bym zostal. W koncu cos we mnie peklo i powiedzialem, ze zostane(mialem mocno mieszane uczucia co