@mirko_anonim: To powiedz jeszcze skąd jesteś. W Warszawie, Krakowie, Wrocławiu jest duuuuuużo dziewczyn młodych. Tinder i studia techniczne to wiadomo, statystyki są jakie są, ale w miastach o których wspomniałem masz mnóstwo grupek mieszanych albo samych dziewczyn na ulicach, również w klubach, pubach.
@mirko_anonim: transport publiczny to większość kobiet, centra handlowe w tygodniu w godzinach 10-15 same kobiety. Kierunki humanistyczne, pielęgniarstwo, administracja itp, większość kobiet. Na mieście w godzinach gdzie chłop najczęściej z--------a w robocie to same kobiety.
@mirko_anonim: Na studiach technicznych nie oczekuj zbyt wielu bab.Ja miałem na jakieś ponad 80 osób chyba 5 czy 6 i wszystkie wykruszyły się w miarę szybko.Czy nie jest też tak,że mamy w kraju więcej mężczyzn niż kobiet????
Anonim (nie OP): Dużo dziewczyn siedzi w domu i nie chce mieć chłopaka. Osobiście znam 11 singielek z rodziny, 5 z grona znajomych, kilkanaście na roku (wiek 25-35) i każda z formułką "nie mam czasu na chłopaka"
Anonim (nie OP): A czego się spodziewasz? Pewnie już się witasz powoli z 30 na karku (tak się domyślam), to traktuj to jak zwykłe następstwo rzeczy. Brakuje kobiet - to już i spisy narodowe nam mówiły i statystyki pisane na kolanie. Ale spokojnie, ilość ciał niebieskich skłonnych do puszczenia się w obrót sfer wzrasta wykładniczo w okolicach 30-35 lat. Oczywiście bajkowy scenariusz to nie jest, ale dorosły z ciebie człowiek to
@mirko_anonim: Ja znam głównie laski co mają chłopaków. Teraz rzadko, która jest sama. Na pstryknięcie palcem każda dziewczyna może mieć chłopaka w dzisiejszych czasach, to wiesz. Teraz już młode dziewczyny szybko znajdują chłopaków (15-20), a im starsze (20+) to ciężej znaleźć wolne z tego co zauważyłem. Sam mam 23 lat i robiłem research jak to wygląda, bo szukam od kilku lat
Pytanie do #rozowepaski. PO C--J CHOWACIE WSZYSTKO PO SZUFLADACH??? Jak tylko zobaczycie, że coś lezy na wierzchu i nie jest kwiatkiem, ramką czy inna ozdobną serwetką to aż sie trzęsiecie, by znaleźć na to miejsce. Codziennie eksploracja domu w poszukiwaniu jakiegoś narzędzia, papieru do drukarki, długopisów, liquidu do e-fajka. Jeszcze, jakbym rozrzucał to po calym domu. Ale nieee. Leży to sobie na biurku, MOIM biurku (które jest ostatnim niezfeminizowanym
#gielda czy na polskiej giełdzie funkcjonuje coś co można nazwać dywidendowymi arystokratami ? Albo coś co warto kupić i zapomnieć na lata bez obawy że za ileś lat będzie się na minusie ?
Od nowego roku wchodzi OKI czyli konto bez podatku belki do limitu 100 tys z czego limit na obligacje to 25 tys. I tak się zastanawiam czy na polskiej giełdzie jest coś co można w tych 75
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi