✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mam chorego psychicznie wujka, który nie ma żadnych środków do życia. Moim zdaniem ma on schizofrenię, nerwicę, depresję i czort wie co jeszcze. Na ten moment utrzymuje go drugi wujek, który płaci za mieszkanie, robi mu zakupy. Ja też trochę mu dorzucam w miarę możiwości. Natomiast cierpliwość tego wujka-sponsora się kończy i szukam jakiejś formy wsparcia dla chorego. Jak wygląda sprawa ze wsparciem z MOPSu?
Czy mają oni jakieś wsparcie finansowe dla osób totalnie niezaradnych życiowo? Problem z nim też jest taki, że wizyta opiekuna z MOPSu to dla niego próba zrobienia mu krzywdy, wszędzie węszy spiski i nie rozumie że są to procedury. W związku z tym moje drugie pytanie. Czy do "zapisania go" do MOPSu jest potrzebna jego wizyta, a następnie regularne wpuszczanie kontroli? Może mogę to załatwić w MOPSie z jakimś jego pełnomocnictwem? Do renty socjalnej trzeba przepracować 5 lat, a on pracował w dawnych czasach i nie sądzę żeby uzbierało się z tego 5 lat.
Do psychiatry oczywiście nie daje się go zaciągnąć, bo on totalnie nie przyjmuje do siebie że jest chory. Mireczki i Mirabelki, poratujcie jakąś radą.
@mirko_anonim: nie ma diagnozy od psychiatry, MOPS sie nigdy nie kwapi pomoc takim ludziom Juz predzej patologii z pierdzilionem dzieci. Najpierw wujek musialby miec jakas historie szpitalna, jakas diagnoze i moze faktycznie wizyte MOPSu. Podkreslam, ze skoro nie mieszka na ulicy i ma sie kto nim zajac - w sensie mieszkanie i zaopatrzenie, to oddanie do jakiegokolwiek osrodka to bedzie niezwykle trudne. Sprobuj podejsc do MOPSu i porozmawiac jakie macie
Pytanie do ludzi z Pomorza- kojarzycie czy są jakieś plaże gdzie mógłbym wjechać moim SUVem (Hyundai Tucson 2026 NX5 z Pleos Connect, napęd MHEV jak coś).
Wiem, że są parkingi, ale musiałbym podejśc z 50m na pieszo, a z auta miałbym bliżej.
Mam chorego psychicznie wujka, który nie ma żadnych środków do życia. Moim zdaniem ma on schizofrenię, nerwicę, depresję i czort wie co jeszcze. Na ten moment utrzymuje go drugi wujek, który płaci za mieszkanie, robi mu zakupy. Ja też trochę mu dorzucam w miarę możiwości. Natomiast cierpliwość tego wujka-sponsora się kończy i szukam jakiejś formy wsparcia dla chorego. Jak wygląda sprawa ze wsparciem z MOPSu?
Czy mają oni jakieś wsparcie finansowe dla osób totalnie niezaradnych życiowo? Problem z nim też jest taki, że wizyta opiekuna z MOPSu to dla niego próba zrobienia mu krzywdy, wszędzie węszy spiski i nie rozumie że są to procedury. W związku z tym moje drugie pytanie. Czy do "zapisania go" do MOPSu jest potrzebna jego wizyta, a następnie regularne wpuszczanie kontroli? Może mogę to załatwić
w MOPSie z jakimś jego pełnomocnictwem? Do renty socjalnej trzeba przepracować 5 lat, a on pracował w dawnych czasach i nie sądzę żeby uzbierało się z tego 5 lat.
Do psychiatry oczywiście nie daje się go zaciągnąć, bo on totalnie nie przyjmuje do siebie że jest chory. Mireczki i Mirabelki, poratujcie jakąś radą.
#psychiatra #psychiatria #chorobypsychiczne #mops
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Najpierw wujek musialby miec jakas historie szpitalna, jakas diagnoze i moze faktycznie wizyte MOPSu. Podkreslam, ze skoro nie mieszka na ulicy i ma sie kto nim zajac - w sensie mieszkanie i zaopatrzenie, to oddanie do jakiegokolwiek osrodka to bedzie niezwykle trudne.
Sprobuj podejsc do MOPSu i porozmawiac jakie macie