Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dzisiaj będę miała pierwsze spotkanie dotyczące zaczęcia terapii. Odpłatnie. Proszę powiedzcie mi, bo to mój pierwszy raz, a usłyszałam że żaden terapeuta nie zgodzi się na spotkania dwa razy w miesiącu - na więcej mnie nie stać. To prawda, że żeby zacząć terapię powinnam chodzić na spotkania co tydzień? #psychologia #terapia



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: pewnie zależy co tam się z tobą dzieje
Raz na dwa tygodnie, to żeby była jakaś zmiana, to powinnaś pewnie dostawać jakieś prace domowe, bo na samym gadaniu to daleko się nie zajdzie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja po pewnym czasie chodziłem co dwa tygodnie. To kwestia nurtu i dogadania się z terapeutą. Chociaż myślę, że początkowy okres w którym tworzy się sojusz terapeutyczny to spotkania powinny być częstsze. Ja bym powiedział otwarcie o problemach finansowych, może początkowe sesje terapeuta rozłoży ci na raty?
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): To zalezy. O problemach finasowych powiedz terpeucie, zeby wiedzial ze zalezy Ci na terapii ale trudno jest Ci udzwignac finansowo.
Ja chodzilem przez pierwsze 4 miesiece co tydzien. Potem wydluzylem czestotliwosc i przez 8 miesiecy co 2 tygodnie. Nastepnie przez rok co miesiac, bo tyle potrzebowalem. Teraz bede chcial juz zakonczyc. Tylko u mnie bylo tak, ze przez pierwszy rok chodzilem tez z dziewczyna na terapie dla par, wiec
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @wykopowy_brukselek @Mtsen @heniek_8 @Tryt_on niestety zaczęłam wizytę od tematu dlaczego ją zaczynam i dopiero na koniec spotkania został poruszony temat, że mogę chodzić tylko dwa razy w ciągu miesiąca i dostałam informację zwrotną, że psycholog terapii z taką częstotliwością się nie podejmie. Odesłała mnie na NFZ: poleciła Szpital Wolski. Jak znajdę w sobie dość siły by znaleźć kogoś innego to nie popełnię tego
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jak ja chodziłem na terapię prywatnie do psychoterapeuty, to nie widział żadnego problemu z częstotliwością spotkań do 2 razy w miesiącu (facet wiedział, że nie każdy ma możliwości finansowe pozwalające na częstsze spotkania). Po prostu dostosował się pod to, zadawał różne tzw. "zadania domowe" do opracowania, by potem omawiać je na spotkaniach itd. Mówiąc najprościej, dopasował się do moich możliwości, co się chwali.
Poszukaj kogoś innego, dla którego nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ale terapia na nfz wcale nie musi być gorsza. Tylko kolejki są absurdalnie długie i z tego co się orientuję to prawie wyłącznie nurt psychodynamiczny jest dostępny.
  • Odpowiedz