Co zrobić, gdy przyjaciółka jest ze swoim narzeczonym tylko i wyłącznie ze względu na to, że boi się bycia samą oraz tego, że jej zdrada (ze mną) wyjdzie na jaw? Zależy jej na tym, cytuję: "nie chcę żeby rodzina i znajomi się ode mnie odwrócili i żebym została z tym sama".
Dziewczyna dosłownie egzystuje z dnia na dzień, męcząc się w patologicznym związku z patologicznym partnerem (tribal na dłoni, JP99% bo rower ukradli, rozdupione E39 w Kombi, praca na magazynie 6-14), ale jest do niego tak silnie uwiązana, że żadne próby wyciągnięcia jej z tego nie przynoszą skutków. Próbowałem ja (romans, do którego doszło między nami wiele miesięcy temu, to temat na osobny wpis), próbowały jej przyjaciółki - z czterech została tylko jedna. Wiem, że nikogo nie można uratować na siłę, ale jednak widząc jak kobieta niegdyś emanująca energią, pięknem i dobrocią, zamienia się w kurę domową bez perspektyw.
Anonim (nie OP): Kolejny biało rycerzyk który się zakochał i nie może pojąć że ktoś może przy kimś być nawet jak ma wady tylko dla tego że go kocha. Poza tym jakie trzeba mieć niskie IQ żeby próbować związać się z osobą która zdradza swojego partnera przecież na 100% to samo ciebie spotka nie ważne jakbyś ją traktował.
@mirko_anonim: Jeśli pomimo kręcenia z tobą, została z nim, to zwyczajnie przegrałeś i powinieneś sobie dać spokój, ale nie potrafisz tego zaakceptować.
Ją idealizujesz, natomiast go oczerniasz - widać daje jej coś, czego ty nie potrafisz, a ona potrzebuje (nawet jeśli to jest patologia).
To kim się ludzie otaczają mówi o nich dużo. Jeśli w twoich oczach ten gość jest patusem (tylko dlatego, że ma tatuaż, pracuje na zmianie i
@mirko_anonim nie da się nikogo uratować z jego własnych zaburzeń osobowości i zniekształceń poznawczych. Taka osoba musi ogarnąć swoją psychikę by zauważyć ze działa wobec siebie destruktywnie. Osoby żyjące w patologicznych domach często maja wysoki próg akceptacji złego traktowania wobec nich a poza tym często paradoksalnie czuja się bezpieczniej źle traktowane bo nie wiedza nawet jak związek powinien wyglądać.
Niestety ale takiej osoby się nie próbuje ani leczyć na własna rękę
Anonim (nie OP): Jest bardzo prosty sposób żeby ona coś zmieniła - wystarczy, że ona będzie tego do tego gotowa i będzie tego chciała. Proste, prawda? Żyj swoim życiem a inni niech żyją swoim i popełniają swoje błędy
Mirabelki i Mirki.
Co zrobić, gdy przyjaciółka jest ze swoim narzeczonym tylko i wyłącznie ze względu na to, że boi się bycia samą oraz tego, że jej zdrada (ze mną) wyjdzie na jaw? Zależy jej na tym, cytuję: "nie chcę żeby rodzina i znajomi się ode mnie odwrócili i żebym została z tym sama".
Dziewczyna dosłownie egzystuje z dnia na dzień, męcząc się w patologicznym związku z patologicznym partnerem (tribal na dłoni, JP99% bo rower ukradli, rozdupione E39 w Kombi, praca na magazynie 6-14), ale jest do niego tak silnie uwiązana, że żadne próby wyciągnięcia jej z tego nie przynoszą skutków.
Próbowałem ja (romans, do którego doszło między nami wiele miesięcy temu, to temat na osobny wpis), próbowały jej przyjaciółki - z czterech została tylko jedna.
Wiem, że nikogo nie można uratować na siłę, ale jednak widząc jak kobieta niegdyś emanująca energią, pięknem i dobrocią, zamienia się w kurę domową bez perspektyw.
#zwiazki
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
czy o co chodzi?
─────────────
Ją idealizujesz, natomiast go oczerniasz - widać daje jej coś, czego ty nie potrafisz, a ona potrzebuje (nawet jeśli to jest patologia).
To kim się ludzie otaczają mówi o nich dużo. Jeśli w twoich oczach ten gość jest patusem (tylko dlatego, że ma tatuaż, pracuje na zmianie i
beka z ciebie typie, niech się jeszcze ten patol dowie i ci jebnie to będziesz już totalnym cuckiem
Niestety ale takiej osoby się nie próbuje ani leczyć na własna rękę
Proste, prawda?
Żyj swoim życiem a inni niech żyją swoim i popełniają swoje błędy
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
Komentarz usunięty przez autora
@mirko_anonim: a to tak nie wygląda większość relacji?