@mirko_anonim: bo jak laska jest normalna to błyskawicznie znika z tindera, ewentualnie coś pójdzie nie tak i wróci drugi albo trzeci raz, ale też równie szybko kogoś znajdzie. z kolei reszta to albo szony z IG które czasami zrobią jako materac dla chada, albo zaburzone laski z nierealnymi wymaganiami które siedzą tam po kilka lat.
@mirko_anonim: normalna kobieta nie potrzebuje rynsztoku tindera żeby poznać faceta bo bo ma kilka -kilkadziesiąt okazji na żywo bo faceci do niej podbijają, A skoro nie potrafi w realnym życiu to jest odpadem masakruckim.
Jak byś miał zimioki do sprzedania jako jedyny w mieście a nie potrafił ich sprzedać łatwo i szybko na jedynym bazarze tylko musiał pisać ogłoszenia na słupach przy drodze to co by to o tobie świadczyło?
@mirko_anonim: bo te wartościowe nie używają Tindera i niespecjalnie mają socialmedia. Tylko gdzie je spotkać? Na ulicy? To jak granie w totolotka. Może się uda. Rynek matrymonialny to ściek
Pytanie do #rozowepaski. PO C--J CHOWACIE WSZYSTKO PO SZUFLADACH??? Jak tylko zobaczycie, że coś lezy na wierzchu i nie jest kwiatkiem, ramką czy inna ozdobną serwetką to aż sie trzęsiecie, by znaleźć na to miejsce. Codziennie eksploracja domu w poszukiwaniu jakiegoś narzędzia, papieru do drukarki, długopisów, liquidu do e-fajka. Jeszcze, jakbym rozrzucał to po calym domu. Ale nieee. Leży to sobie na biurku, MOIM biurku (które jest ostatnim niezfeminizowanym
#gielda czy na polskiej giełdzie funkcjonuje coś co można nazwać dywidendowymi arystokratami ? Albo coś co warto kupić i zapomnieć na lata bez obawy że za ileś lat będzie się na minusie ?
Od nowego roku wchodzi OKI czyli konto bez podatku belki do limitu 100 tys z czego limit na obligacje to 25 tys. I tak się zastanawiam czy na polskiej giełdzie jest coś co można w tych 75
@mirko_anonim: no i mają rację, w końcu zawsze znajdą jakiegoś frajera który za nie wszystko będzie robił i ogarniał
Ciekawe, zważywszy na to, jak łatwo wyłapać tam permabana na całe życie i jak opiera się na ocenianiu po wyglądzie, który nic nie mówi.
A skoro nie potrafi w realnym życiu to jest odpadem masakruckim.
Jak byś miał zimioki do sprzedania jako jedyny w mieście a nie potrafił ich sprzedać łatwo i szybko na jedynym bazarze tylko musiał pisać ogłoszenia na słupach przy drodze to co by to o tobie świadczyło?
Rynek matrymonialny to ściek