Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: psychiatra daje leki, skoro masz problemy społeczne to wyłączanie terapia i psychoterapauty. W wielu miastach masz ośrodki/fundacje/stowarzyszenia dotowane przez urzędy /UE świadczące takie usługi darmowo. Nawet ośrodki religijne takowe posiadają i przyjmują bez względu na wyznanie i praktykę (nie mogą tam cię indoktrynować) a pracują tam świeccy terapeuci z nadania miasta/stowarzyszenia/fundacji, które to dotuje. Z fobią społeczną chcesz w BOK pracować? Ciągły kontakt z klientem? Ciekawe. Zacznij od magazynu,
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie musisz brać xanax-u na rozmowę. Są całkiem dobre leki na uspokojenie bez recepty w aptekach, dosyć tanie, polecam. Zarejestruj się do urzędu pracy jako bezrobotny, to będziesz mógł chodzić do psychiatry/psychologa na NFZ. Asertin nie pomógł, trudno, próbujesz innego leku. Każdy działa na trochę inne receptory. U psychiatry mówisz wszystkie objawy, nie wstydzisz się tego, że zwiałeś z rozmowy z powodu lęku itd. To pomoże uświadomić psychiatrze skalę
  • Odpowiedz
Kumpela z fobia społeczna chodziła do Ośrodka Dziennego - 3 miesiące terapii na NFZ. spróbuj poszukać i koniecznie pogadaj z ojcem na osobności, nie Sparcie jest potrzebne :( ja miałam mega stany lękowe, ale psychotropy tylko łagodziły objawy. Książki, YouTube, terapia na NFZ. Niestety muszę się zgodzić z poprzednikami, że Neet to trochę wymówka :( sama.mialam dni, gdzie przed rozmową kwalifikacyjną 4 razy na kiblu i trzęsły mi się nogi, ale zagryzalam,
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Mam podobnie, fobia społeczna plus wada wymowy. Rodzice to zaniedbali. Jestem bezrobotna z krótkim epizodem pracy na produkcji (co ciekawe nawet tam wymagają komunikatywności, osoba cicha i małomówna jest zaraz obgadywana). Dorabiam pisząc studentom różne prace przez neta.


· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował:
  • Odpowiedz
@senselessness: to już była zaleczona opcja :) w najgorszym wypadku siedziałam 3 dni w rogu pokoju płacząc non stop i nie byłam nawet w stanie wyjść przed dom bojąc się nie wiem czego ;) to było parę lat temu, ale mam wrażenie, jakby to było inne życie :)
  • Odpowiedz
@semtexx: @Jechanka mam nadzieje, ze jak wasze dzieci wpadana w takie gowno, beda sparalizowane ze strachu wsrod ludzi, a moze i dojda do proby samobojczej, to im powiecie, zeby sie nad soba nie uzalali i nie byli nieudacznikami, tylko zdobywali zycie:)
  • Odpowiedz
@Jechanka: to nie wyeliminuje ryzyka wpadniecia w problemy psychiczne. tez rodzice dbali o moj rozwoj i praktycznie w ogole czasu wolnego nie mialem, bo ciagle cos robilem. a dzisiaj, gdybym nie bral antydepresantow, to bym dawno kwiatki od dolu wachal. pokory troche typie, bo zycie cie jeszcze moze ostro przeleciec.
  • Odpowiedz