Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Nikt tak naprawdę nie wie co będzie się działo z rynkiem, a nawet jeśli ktoś wie to raczej nie siedzi na wykopie. Wojna w sąsiedztwie, galopująca inflacja, szok po covidowy, niepewność gospodarcza, najbliższe wybory, programy stymulacyjne, niż demograficzny, niejednoznaczne ruchy migracyjne i potencjalne ustawy reformujące rynek. Każdy z powyższych czynników już osobno chwieją rynkiem, ale razem to jest takie kombo że przewidzenie najbliższych 3 lat to kwestia czystego farta
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jeżeli myślisz że uzbierasz 65k i będzie Cię stać na Wiślane Tarasy albo Atal Zabłocie za dwa lata to niestety musisz obniżyć oczekiwania.
Sam wzrost cen tych mieszkań przez inflacje przeje twoje starania i zostanie Ci tyle samo do dopłaty, jak nie więcej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Po pierwsze nie dostaniecie BK2 razem z dziewczyną.

Po drugie Zabłocie i inne prestiżowe dzielnice przez dwa lata wzrosną ze trzy razy tyle ile jesteś w stanie odłożyć. Tam po prostu mieszkają ludzie, którzy wasze ciułane latami pieniądze zarabiają w miesiąc.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim zmień lokalizację. Taki Plaszow/Czyżyny nie są specjalnie duzo dalej a ceny tam zupełnie inne. Przeprosiłbym się też ze starym budownictwem na rzecz większego metrażu/liczby pokoji bo w taki nowym 40m gdzie ma się kuchnio salon i sypialnie to dla dwóch osób imo za mało (najlepiej 2 pok i odzielnia kuchnia albo 2 pok i kuchniosalon).
  • Odpowiedz