Wpis z mikrobloga

Tydzień temu wrzuciłem posta pytając, czy wasi koledzy z pracy to też są czasem przeciętni inaczej. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, co czekało na mnie w ubiegły poniedziałek xD

Okazało się że jeden z moich kolegów zrobił małego fixa. What could possibly go wrong, jak to powiedział w klasyk. No ale jak w poniedziałek rano shit hit the fan, jak to powiedział inny klasyk.

Nie mogłem się tym zająć od razu, ponieważ poprawiałem inne bugi zaimplementowane przez tego samego kolegę. Na szczęście zmiana została zrevertowana, ale jakoś nikt się nie spieszyć z ustaleniem, co konkretnie poszło nie tak. Ogarniałem to dopiero we wtorek późnym popołudniem.

Problem do wyłapania w code review w krócej niż minutę, jeśli wiesz o kilku podstawowych rzeczach. No ale ani code review, ani żadnych testów nie było. Zmiana poszła praktycznie bez żadnej weryfikacji na brancha produkcyjnego. Yolo driven development. Yak trzeba żyć.

A w czwartek rano komuś omsknął się paluszek i straciłem dostęp do kodu. I do dzisiaj go nie odzyskałem.

I tak to się żyje powoli na tej angielsko-tajwańskiej wsi.

#programowanie #programista15k #pracait
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@groman43: chlopie, jest piatek wieczor a Ty jakies gimboprzemyslenia o wrzucaniu na prod buga przez kolege. Serio? Nie wiem kto jest bardziej smutny, Ty czy ten kolega ktory ma wyjeb* w prace :)
  • Odpowiedz