Wpis z mikrobloga

@konsumpcjusz: no takie 6h jest wystarczajace zeby wyjsc nie zmeczonym z kolchozu. Ja teraz mam w miare lekka robote, potrafie ze 3h przesiedziec na necie ale po 8h i tak sflaczaly wychodze xd
  • Odpowiedz
@cybher2 A jeszcze mamy kwestię transportu. Mając do pracy 10 minut to nie zrobi wielkiej różnicy, ale gdyby ktoś miał pół godziny lub więcej w jedną stronę, to w skali miesiąca jeden dzień pracy tygodniowo mniej daje już kilka godzin oszczędności. Do tego dochodzą koszty dojazdu, a w przypadku samochodu jeszcze jego zużycie.
  • Odpowiedz
@konsumpcjusz zależy jak bardzo jest się chytrym. Pracowałem 5*8 i po wszystkim już nic mi się nie chciało. Jak zmieniłem pracę na 5*5 w tych samych pieniądzach, to stwierdziłem, że szkoda czas marnować i zacząłem brać dodatkowe fuchy i dzięki temu teraz pracuję średnio 5*10 ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz