Dziwny ten dzień. W planie dojazd do lokalnej trasy xc, godzina interwałowej rundy i do domu. Od samego rana cos nie tak.
- wyciagam rower - właczam lumintopa - strzelił iskrami, puścił dymek - nie wlącza sie. Pierwsze straty dznia dzisiejszego.
- ruszam, radar garmina pika o niskiej baterii.
- jadę, po czasie skapuje sie ze nie mam tetna ani mocy - licznik sie zwiesil, 20 minut nie nagrane. Restart i dziala. Spoko, zdarza się, chociaz bolt v1 nigdy tak nie zrobil.
- radar garmina pika o niskiej baterii
- dojazd na rundę, zdejmuję blotnik i zostawiam przy wjezdzie na runde. Standardowo, po co ma sie telepotac. Kolega zostawia bidon "bo mu koszyk nie trzyma"
- start rundy - skok na malej hopce na sztywnym romku. Pierwszy raz się odważyłem. Koło nie wytrzymało. Zrobila się 8. A ja leżę na sciezce i sprawdzam czy nie połamany. Prostuje kilkoma kopniakami i jade dalej Kolejne straty.
- radar garmina pika o niskiej baterii
- zajezdzam sie intrwałowo
- wahoo pika ze radar się rozłączył. no wzial i się rozładował.
- wyjazd z rundy, jest bidon nie ma blotnika. Ktoś wziął i #!$%@?ł.
- Wracamy do domu.
- sięgam pod siodlo po radar by zabrać do ładowania. - nie ma. - kolejna strata.
wrocilem oczywiście na trasę w miejsce gdzie zapikal o utracone polączenie ale nic nie znalazłem. Jutro powtórka szukania.
nie to nie #pasta , to smutny los pedalarza. Klocek lekko w plecy.
Dziwny ten dzień. W planie dojazd do lokalnej trasy xc, godzina interwałowej rundy i do domu. Od samego rana cos nie tak.
- wyciagam rower - właczam lumintopa - strzelił iskrami, puścił dymek - nie wlącza sie. Pierwsze straty dznia dzisiejszego.
- ruszam, radar garmina pika o niskiej baterii.
- jadę, po czasie skapuje sie ze nie mam tetna ani mocy - licznik sie zwiesil, 20 minut nie nagrane. Restart i dziala. Spoko, zdarza się, chociaz bolt v1 nigdy tak nie zrobil.
- radar garmina pika o niskiej baterii
- dojazd na rundę, zdejmuję blotnik i zostawiam przy wjezdzie na runde. Standardowo, po co ma sie telepotac. Kolega zostawia bidon "bo mu koszyk nie trzyma"
- start rundy - skok na malej hopce na sztywnym romku. Pierwszy raz się odważyłem. Koło nie wytrzymało. Zrobila się 8. A ja leżę na sciezce i sprawdzam czy nie połamany. Prostuje kilkoma kopniakami i jade dalej Kolejne straty.
- radar garmina pika o niskiej baterii
- zajezdzam sie intrwałowo
- wahoo pika ze radar się rozłączył. no wzial i się rozładował.
- wyjazd z rundy, jest bidon nie ma blotnika. Ktoś wziął i #!$%@?ł.
- Wracamy do domu.
- sięgam pod siodlo po radar by zabrać do ładowania. - nie ma. - kolejna strata.
wrocilem oczywiście na trasę w miejsce gdzie zapikal o utracone polączenie ale nic nie znalazłem. Jutro powtórka szukania.
nie to nie #pasta , to smutny los pedalarza. Klocek lekko w plecy.
#rowerowyrownik #hiponaszosie #rower
Skrypt | Statystyki
@Hipodups: (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
źródło: andrzej-to-jebnie-1
Pobierz