Wpis z mikrobloga

@kwasnydeszcz: Akurat skład karmy mają dobry. Ale też zależy co się kupi. Próbowałem różnych dla kociąt i lipa. Może spróbuję gdzieś kupić pojedyncze sztuki różnych karm, ale na zoo plus to chyba sprzedają tylko w zestawach.
  • Odpowiedz
@kwasnydeszcz: czytałem i poza właśnie "kotom nie wolno dawać suchego" nic nie znalazłem. Żadnych dowodów, badań, nic. Znalazłem natomiast badania, w których 7 różnych uniwersytetów poruszało problem w swoich badaniach i nie ma ani jednego dowodu na to, że koty chorują od suchej karmy.
  • Odpowiedz
@damian125: animonda carny składowo jest gorsza od feringi, ale i tak sporo lepsza niż suche. Proponuję popytać na kocich grupach na fejsie - tam się być może uda ci z ludźmi dogadać, żeby odsprzedali po puszce karmy celem testów.

Jeśli jakąś mokrą kot akceptuje chociaż częściowo, to wprowadzaj stopniowo na przestrzeni kilku-kilkunastu tygodni zmieniając proporcje (zaczynaj od suchego z małą domieszką mokrej karmy i powolutku zmieniaj).

Problem z suchą jest
  • Odpowiedz
@Jcdx: Akurat właśnie np. na tej stronie animonda carny jest określana jako bardzo dobra karma https://kicikot.com/pl/lista-karm-dla-kotow-karmy-mokre-ktore-warto-znac/

Najlepsze co jako tako mi jadła, to dla kociąt dolina noteci z dorszem oraz chyba inna z indykiem. Szczególnie te saszetki z doszem jako tako skubała, ale jakbym jej dawał tylko to, to by jadła połowę tego co powinna albo i nie.
Ogólnie ona jest strasznie wybredna z jedzeniem.

Co do przestawiania na mokrą,
  • Odpowiedz
@damian125: z różnych źródeł jak szukałam zawsze miała klasyfikację w środku stawki i żaden koci dietetyk mi tego nie polecał (a to, co polecali było zbieżne z wyszukanymi np. tu: http://kotuszkowo.pl/ranking-karm-dla-kotow-styczen-2022-r/

Oczywiście ta Animonda jest i tak super opcją vs suche żarcie, ale bierz poprawkę na to, że nie ma w niej mięsa szkieletowego, lecz podroby i gorsze elementy (np. wymiona) - a co za tym idzie kot może mieć luźniejszy stolec.
  • Odpowiedz
@Jcdx: Już jest wykastrowana dopiero co, co napisałem. Nie ma co popadać w paranoję z tym żarciem.. Ale nie widzę problemu aby dawać kotu suchą i mokrą. Byle sucha nie była dominującą dietą.
  • Odpowiedz
@damian125: no tak, faktycznie pisałeś :)
A z żarciem niekoniecznie chodzi o wpadanie w paranoję, ale po prostu uniknięcie potencjalnych problemów zdrowotnych, które mogą skrócić kocie życie no i ich leczenie tanie nie jest (szkoda, że nie ma opcji ubezpieczeń zdrowotnych dla zwierzaków, kupiłabym).

Moja panienka wygląda obecnie tak (ma rok i prawie trzy miesiące) - witam w klubie tuxie :)
Jcdx - @damian125: no tak, faktycznie pisałeś :)
A z żarciem niekoniecznie chodzi o ...

źródło: comment_16630173012oSjfkIUdqcnSVG57ecZXA.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@Jcdx: Żeby było śmieszniej, to chyba masz nawet ten sam drapak co i ja. Moją to muszę definitywnie podtuczyć, ale jak ruje się skończyły, to nie powinno to być już takie trudne.
  • Odpowiedz
@Jcdx: Na dobrą sprawę, to samo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Moja ma jakieś inne też z zoo plus i ogólnie za nimi szaleje aportując jak jej rzucę. Chociaż od czasu tej swojej operacji jakoś średnio jest zainteresowana. Może jej to wdzianko przeszkadza.

Taka padlina, za którą szalała i teraz czasem też,
  • Odpowiedz
@damian125: zazwyczaj tak jest, że bardzo aktywny kot we wdzianku robi się kukłą :) - jak będzie można zdjąć, to zacznie fikać z powrotem.

Dzięki za tipa z padlinką, też mojej kupię. Ta, która traci ogon, to chyba ma tak u każdego - nasza też jest już bez i musiałam już ją dwa razy zszywać, bo miała wyprute flaki. Te malutkie myszki również mam - i chyba wszystkie koty je tak
  • Odpowiedz
@Jcdx: Moja niezbyt... nawet jak się ją trzyma za skórę na szyi, to się wierzga i chce wyrwać. Od początku tak miała.
Miałem też takie grzechocące chyba z allegro i te też bardzo lubiła, ale ta moja cholera lubi topić zabawki w misce z wodą, a potem z nimi latać po domu, a wtedy wszędzie podłogi do mycia. Zabawka po takim zamoczeniu przestaje grzechotać na dobrą sprawę.

Tego kopacza, to sobie czasem
  • Odpowiedz