@kwasnydeszcz: Akurat skład karmy mają dobry. Ale też zależy co się kupi. Próbowałem różnych dla kociąt i lipa. Może spróbuję gdzieś kupić pojedyncze sztuki różnych karm, ale na zoo plus to chyba sprzedają tylko w zestawach.
@kwasnydeszcz: czytałem i poza właśnie "kotom nie wolno dawać suchego" nic nie znalazłem. Żadnych dowodów, badań, nic. Znalazłem natomiast badania, w których 7 różnych uniwersytetów poruszało problem w swoich badaniach i nie ma ani jednego dowodu na to, że koty chorują od suchej karmy.
@damian125: animonda carny składowo jest gorsza od feringi, ale i tak sporo lepsza niż suche. Proponuję popytać na kocich grupach na fejsie - tam się być może uda ci z ludźmi dogadać, żeby odsprzedali po puszce karmy celem testów.
Jeśli jakąś mokrą kot akceptuje chociaż częściowo, to wprowadzaj stopniowo na przestrzeni kilku-kilkunastu tygodni zmieniając proporcje (zaczynaj od suchego z małą domieszką mokrej karmy i powolutku zmieniaj).
Najlepsze co jako tako mi jadła, to dla kociąt dolina noteci z dorszem oraz chyba inna z indykiem. Szczególnie te saszetki z doszem jako tako skubała, ale jakbym jej dawał tylko to, to by jadła połowę tego co powinna albo i nie. Ogólnie ona jest strasznie wybredna z jedzeniem.
Oczywiście ta Animonda jest i tak super opcją vs suche żarcie, ale bierz poprawkę na to, że nie ma w niej mięsa szkieletowego, lecz podroby i gorsze elementy (np. wymiona) - a co za tym idzie kot może mieć luźniejszy stolec.
@Jcdx: Już jest wykastrowana dopiero co, co napisałem. Nie ma co popadać w paranoję z tym żarciem.. Ale nie widzę problemu aby dawać kotu suchą i mokrą. Byle sucha nie była dominującą dietą.
@damian125: no tak, faktycznie pisałeś :) A z żarciem niekoniecznie chodzi o wpadanie w paranoję, ale po prostu uniknięcie potencjalnych problemów zdrowotnych, które mogą skrócić kocie życie no i ich leczenie tanie nie jest (szkoda, że nie ma opcji ubezpieczeń zdrowotnych dla zwierzaków, kupiłabym).
Moja panienka wygląda obecnie tak (ma rok i prawie trzy miesiące) - witam w klubie tuxie :)
@Jcdx: Żeby było śmieszniej, to chyba masz nawet ten sam drapak co i ja. Moją to muszę definitywnie podtuczyć, ale jak ruje się skończyły, to nie powinno to być już takie trudne.
Moja ma jakieś inne też z zoo plus i ogólnie za nimi szaleje aportując jak jej rzucę. Chociaż od czasu tej swojej operacji jakoś średnio jest zainteresowana. Może jej to wdzianko przeszkadza.
Taka padlina, za którą szalała i teraz czasem też,
@Jcdx: Moja niezbyt... nawet jak się ją trzyma za skórę na szyi, to się wierzga i chce wyrwać. Od początku tak miała. Miałem też takie grzechocące chyba z allegro i te też bardzo lubiła, ale ta moja cholera lubi topić zabawki w misce z wodą, a potem z nimi latać po domu, a wtedy wszędzie podłogi do mycia. Zabawka po takim zamoczeniu przestaje grzechotać na dobrą sprawę.
p0lski szon usuwający Instagrama po tym jak wyciekły jej maile z Epsteinem i teraz cały świat wie że jej "ciężką pracą", którą dorobiła się sławy było zwyczajne ku***nie się. ( ͡°͜ʖ͡°) #heheszki #epstein
źródło: comment_1662953609j2bFMHM2LastVprdj2tw8J.jpg
PobierzJeśli jakąś mokrą kot akceptuje chociaż częściowo, to wprowadzaj stopniowo na przestrzeni kilku-kilkunastu tygodni zmieniając proporcje (zaczynaj od suchego z małą domieszką mokrej karmy i powolutku zmieniaj).
Problem z suchą jest
Najlepsze co jako tako mi jadła, to dla kociąt dolina noteci z dorszem oraz chyba inna z indykiem. Szczególnie te saszetki z doszem jako tako skubała, ale jakbym jej dawał tylko to, to by jadła połowę tego co powinna albo i nie.
Ogólnie ona jest strasznie wybredna z jedzeniem.
Co do przestawiania na mokrą,
Oczywiście ta Animonda jest i tak super opcją vs suche żarcie, ale bierz poprawkę na to, że nie ma w niej mięsa szkieletowego, lecz podroby i gorsze elementy (np. wymiona) - a co za tym idzie kot może mieć luźniejszy stolec.
źródło: comment_1663006393JFekvhl8LxSiAKcRWaUgF5.jpg
Pobierzźródło: comment_1663006423AzlkmfqHPcSR730ghKmPzv.jpg
PobierzA z żarciem niekoniecznie chodzi o wpadanie w paranoję, ale po prostu uniknięcie potencjalnych problemów zdrowotnych, które mogą skrócić kocie życie no i ich leczenie tanie nie jest (szkoda, że nie ma opcji ubezpieczeń zdrowotnych dla zwierzaków, kupiłabym).
Moja panienka wygląda obecnie tak (ma rok i prawie trzy miesiące) - witam w klubie tuxie :)
źródło: comment_16630173012oSjfkIUdqcnSVG57ecZXA.jpg
Pobierzźródło: comment_1663017519FCIR2hKux0eEOwMMOCpnIb.jpg
PobierzBTW - moja kocha z zooplusa tę myszkę: https://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/z_waleriana/194463 - jest bardzo trwała, tylko ma jedną wadę - wali jak cała butla waleriany. Ale jest nie do zdarcia i sierściuch się tym przepysznie bawi. No i cena jest całkiem ładna.
Moja ma jakieś inne też z zoo plus i ogólnie za nimi szaleje aportując jak jej rzucę. Chociaż od czasu tej swojej operacji jakoś średnio jest zainteresowana. Może jej to wdzianko przeszkadza.
Taka padlina, za którą szalała i teraz czasem też,
Miałem też takie grzechocące chyba z allegro i te też bardzo lubiła, ale ta moja cholera lubi topić zabawki w misce z wodą, a potem z nimi latać po domu, a wtedy wszędzie podłogi do mycia. Zabawka po takim zamoczeniu przestaje grzechotać na dobrą sprawę.
Tego kopacza, to sobie czasem