@Rudyprzegrywv2 Trzymaj się, nieznajomy... Odpocznij teraz, jeśli masz możliwość. To chore, co się dzieje w takich miejscach. Te opowieści nadają się na reportaż, który niejedną sojową duszyczkę zmroziłby do szpiku kości. Ja czytam i czuję, jak z każdym wersem jest mi tak po ludzku coraz gorzej, że inni doświadczają takich rzeczy, że to się dzieje codziennie w zapewne wielu miejscach pracy.
@Rudyprzegrywv2 Oby był spoko psychiatra i żebyś miał farta do leków. Ja w dorosłym życiu byłam łącznie u pieciorga i właśnie wchodzi jedenasty lek, nie licząc doraźnych. Podejrzewam lekooporność. Ale wiem, że to raczej rzadkie, jak tak czytam na grupach, to większości pomaga drugi-trzeci lek, a niektórym nawet pierwszy. I tak sobie myślę, że no muszą być jakieś limity przegrywu... I oby to był ten limit dla ciebie. Ponoć działające leki
@Rudyprzegrywv2: Mam podobne wspomnienia może nawet równie ciekawe. Kiedyś jak będzie chwila to bym to opisał. Trzymaj się, po tamtym miejscu została mi tylko trauma i niemile wspomnienia.
@Rudyprzegrywv2: trzymaj się chłopaku, przeczytałem całość, o pierwszym januszexie też. Cóż mogę napisać, znam takie sytuacje. Najgorsze jak ktoś Ci każe ogarnąć w krótkim czasie i od razu wymaga cudów, ehhh j----e Janusze
@Filipterka25: Głównie Ukraina tam robiła więc się nawet zgadza, a raz jak czekałem rano na autobus to jakiś facet mnie spytał gdzie robie. Jak mu odpowiedziałem gdzie to się za głowę złapał i powiedział "tam? W tym obozie pracy?"
@Filipterka25: Pewnie masz rację, ale nie zmienia to faktu, że tragizmu dodaje fakt jak wybitnie nieporadny życiowo jestem. Większość facetów by sobie poradziła jak by nie mieli wyboru.
my przegrywy jesteśmy wyklętym ludem ziemii, o jakim Marksowi się nie śniło
źródło: comment_1639663268dBBhOcgvA5y38VjjUrWLnl.jpg
Pobierz