@Noroom: eh nigdy tak nie mialem. Za kazdym razem jak sie zmusilem, to zalowalem. Zawsze to konczy sie tym samym: siedze cicho jak debil, gapie sie na ludzi, nie mam nic ciekawego do powiedzenia, slucham i przytakuje co inni mowia i odliczam tylko czas zeby wyjsc. Teraz juz nawet sie nie ludze i nie probuje. W sumie to juz kazdy wie, wiec nikt nie zaprasza ani nie utrzymuje ze mna
@Noroom: najgorzej jest ruszyć dupę, im starszy jestem tym częściej wykręcam się ze spotkań bo wolę popiwniczyć po robocie ( ͡° ʖ̯ ͡°) A później słucham historii i żałuję że nie poszedłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@tryboluminescencja u mnie tez nie, ale zawsze jakos stwierdzam, czemu by jeszze raz sie nie rozpedzic i nie p-------c banią w ten mur...? Tym razem bedzie inaczej!
@gaiden mysle, ze moga nie utrzymywać kontaktu, bo widza jak niezrecznie sie czujesz, czyli trochę to samospelniajaca sie przepowiednia. Ja zawsze lubie w takich chwilach powiedziec szczerze co czuję, prawda jest jak gleboki wdech i potem wszyscy sie smieja bo mowisz cos co wszyscy mysla, ale nikt nie chce powiedziec i wszyscy czuja ulge, albo coś tak s-----------o, ze wszyscy sie smieja, bo jest to tak s---------e, ze mysla, ze żartuję.
Właśnie byłem w biedronce i mam hot tejk na czwartek.
Wbrew temu, co twierdzą jakieś prawaki i ich klakierzy, płacenie gotówką w sklepie nie jest domeną antysystemowców i libertarian, opierających się państwowej kontroli.
Jest domeną starych bab, meneli, robotników płacących o 7 rano za setkę oraz ludzi z wypisanym na twarzy opóźnieniem umysłowym.
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez autora