Wpis z mikrobloga

@placebo_

inb4 dyskusja z memem, ale strasznie mnie #!$%@? gdy ktoś mówi o "lubieniu" danego polityka czy partii.

Lubić to można było Kasię z 2c która pozwalała wsadzić ręce pod bluzkę, gdy nikt nie patrzył, w gimbazjalnym kiblu.
  • Odpowiedz
  • 0
@Dr_Killjoy lubienie nie zakłada reflektowania wszystkiego. Ja np. lubię Sapkowskiego i jego twórczość , ale to nie oznacza, że zgadzam się lub podoba mi się wszystko co powie lub napisze.
  • Odpowiedz
@Halbr: bardziej miałem na myśli że polityk może sobie nawet publicznie sypać sól do dupy i nie będzie mi to przeszkadzać, o ile będzie mi po drodze z jego programem. Tak było np. z Petru, który poległ właśnie na skandalu obyczajowym, umiejętnie rozegranym przez front propagandowy pisu.
  • Odpowiedz
  • 0
@Dr_Killjoy Rozumiem. Ja np. lubię Brauna, bo facet ma ciekawe teorie odnosnie historii (choć niekoniecznie uważam je za prawdziwe) i przyjemnie ich posłuchać. Ale oddzielam to od polityki, gdzie w sprawach naukowych i światopoglądowych w ogóle się z nim nie zgadzam.
  • Odpowiedz
@placebo_: Szukasz atencji. Znalazłeś ( ͡º ͜ʖ͡º).

Komentarz dla pseudointeligencji. Takie disco polo wśród komentarzy.

Zawsze ktoś przyklaśnie.
  • Odpowiedz