Wpis z mikrobloga

@GwaltowneWypaczenieCzasoprzestrzeni:

Żeby z tragedii nie zrobiono komedii to warto przypomnieć sobie głosy zdrowego rozsądku i wiedzy, a nie wizji telepatycznych pseudowizjonerów!
„Chęć wykonania zadania przeważyła nad przepisami, zdrowym rozsądkiem. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że załoga bardzo chciała wylądować. Ale mam też głębokie przekonanie, że nie chciała tego zrobić za wszelką cenę. Piloci nie byli samobójcami - mówi płk Piotr Łukaszewicz, b. dowódca oddziału szkolenia lotniczego dowództwa sił powietrznych.
Artykuł otwarty w
@felixd

Załodze na pewno zabrakło umiejętności dyplomatycznych, czyli powiedzenia generałowi czegoś w rodzaju "spadaj", tak by nie poczuł się urażony. Ale generał nie wyszedł.

xDDD Dobre sobie. Jakby go wyprosili to byłby koniec ich kariery. W normalnym kraju to pilot ma decydujące zdanie, ale już podczas lądowania w Gruzji, Lechu pokazał że jest małym rozpieszczonym bachorem i wszyscy muszą robić jak on każe. Jak to było? Za profesjonalizm tamtego pilota nazwano go