Wpis z mikrobloga

  • 826
@MLeko29 kiedyś znajomy go spotkał nad jakimś zalewem pod Krakowem, jakiś dzieciak do niego podszedl i darł jape - Boczek! Boczek, panie boczek! Na co on się odwrócił: - "s--------j gnoju"
  • Odpowiedz
@krucjatadlapogan Duża miejscowość wypoczynkowa, środek sezonu. Nikomu to nie przeszkadzało tylko jemu. Jeśli takie warunki pracy mu nie odpowiadają to niech występuje tylko w jakiś ekskluzywnych klubach.
  • Odpowiedz
@perun79 nic mnie bardziej nie w-----a, niż nieupilnowane rozdarte bachory, co to je matka puszcza "bo spokój hehe". Kiedy ludzie zrozumieją w końcu, że dzieci w-------ą wszystkich oprócz rodziców. I nie mam nic do dzieci, po prostu w-----a mnie jak np. idę coś zjeść i trafię k---a rodzinkę.pl i nie mogę się cieszyć zarciem bo muszę słuchać darcia p---y kaszojada i znosić to, że biega między stolikami jak p------y. A matka
  • Odpowiedz
@perun79: @MLeko29:
Zgodzę się, z ferdkiem jest coś nie tak. Jak byłam dzieciakiem to był u nas w mieście ma festynie. Przechadzał się gdzieś z ochroniarzem i poprosiłam go o autograf. Powiedział ze nie ma czasu i potem. A potem powiedział ze nie. Ogólnie takiego dumnego go zapamiętałam, głowa do góry, nie Będzie przecież patrzył na ludzi. Niesmak do dziś pozostał xD
  • Odpowiedz
@perun79: zapewne spodziewał się odrobiny szacunku do jego pracy i umiejętności upilnowania gówniaków. Wiadomo to hehe tylko dziecko to musi się wyszaleć, bo rodzice nie umieją upilnować.
  • Odpowiedz