Aktywne Wpisy

CalibraTeam +182
źródło: streljalu_100
Pobierz
P4ncak3 +11
#pytanie #wroclaw #a-----l
Przyjechałem do Polski, do Wrocławia i robię wieczorem zakupy, kupuje sobie dwa piwa do filmu na wieczór i co? Blokada. Podchodzi Pan "Jest po 22h, Pan juz nie kupi". Ale jak to? To nie jest ograniczone do centrum i zabek? Nawet jakiś market na psim polu (niewroclaw btw) nie może mi sprzedać alkoholu bo parę typków drze mordę w rynku? I tak samo mam zanosić
Przyjechałem do Polski, do Wrocławia i robię wieczorem zakupy, kupuje sobie dwa piwa do filmu na wieczór i co? Blokada. Podchodzi Pan "Jest po 22h, Pan juz nie kupi". Ale jak to? To nie jest ograniczone do centrum i zabek? Nawet jakiś market na psim polu (niewroclaw btw) nie może mi sprzedać alkoholu bo parę typków drze mordę w rynku? I tak samo mam zanosić





Wpis:
https://www.wykop.pl/link/5879509
źródło: comment_1609706017o0vpHvMc0uo4MOadGfDL9u.jpg
PobierzStarzy: "mój dom moje zasady, będziesz robić co ci każe gówniarzu bezczelny bez szacunku do rodziców, ja cię nauczę!".
Ludzie, dopóki są dziećmi i mieszkają ze starymi: "omg, starzy w ogóle nie pozwalają mi żyć i mnie nie rozumieją, chlip, to straszne, chlip, nie mogę mieć własnego zdania i własnego życia,
No i? Nie rozumiem dlaczego ludzie używają to jako argumentu przeciwko nierozmnażaniu się. Co jest takiego istotnego w tym, aby nasz gatunek przetrwał? Mamy jakąś rolę do spełnienia jako ludzkość czy co? Jak wyginiemy, to stanie się jakaś tragedia?
Chcesz się tak bawić w dorosłą osobę, to bądź dorosła i idź na swoje.
Możesz sobie uważać, że jesteś ważny i masz jakiś sens życia, ale jest tak tylko dlatego, że go sobie wymyśliłeś, żeby jakoś przetrwać i tłumaczyć sobie swoją bezsensowną egzystencję.
"Ci którzy nie chcą mieć dzieci i uważają rozmnażanie się za coś złego niech nie robią
Chyba lepsze to niż użalanie się nad sobą i rozmyślanie jak bardzo to wszystko nie ma sensu, bo i tak umrzemy. Tak naprawdę to nikt nie wie po co tu jesteśmy i czy coś jest dalej. Wszechświat jest tak ogromny,
P.S Oczywiście, ta jednostka o której mówię, też jest w ogromnym stopniu odpowiedzialna za swoje życie, i jej złe czy dobre decyzje wpływają na jej dalsze życie, które będzie na plus lub na minus.
ALE, dana osoba nie musiałaby zmagać się z bezsensem życia i kontynuowaniem swojej egzystencji "na siłę", gdyby rodzice trochę pomyśleli i stwierdzili: "Nasze dziecko może bardzo cierpieć, może będzie lepiej, jeśli go nie zrobimy i zamiast
To skrzywdzone też może cierpieć w chwili adopcji i nawet później, ale TAK nowego nie zrobią i nie narażą na cierpienie xd
Wasze podejście do życia jest specyficzne. Czy to jakaś sekta? ;p
Jak nie ma się kasy na utrzymanie dziecka i zapewnienie mu dobrego życia, dania szans na rozwój w