Wpis z mikrobloga

@markov90: A jeśli by założyć że ten "pyłek" jest kolejną szansą od Boga dla ludzi ponieważ wszystkie poprzednie zaprzepaścili w swojej głupocie i chciwości? I ten cały wszechświat powstał z tych szans na poprzednich ziemiach które ludzie zniszczyli? Bóg w swojej dobroci przebaczył ludziom i dał im kolejną szansę na nowej planecie?
Oczywiście to tylko rozkmina.
  • Odpowiedz
@HungarianBookSmuggler: no wlasnie Twoja rozkmina jest nieadekwatna do zadnej religii. A ja rozmyslam w kontekście istnienia boga konfrontujac nauke z zalozeniami religii. Rozwoj wiedzy o wszechświecie w mojej opini mocno jest nie na reke jakikolwiek religii
  • Odpowiedz
@markov90: No tak racja, jest nieadekwatna do religii, wrzuciłem tu swoją luźna rozkmine dlatego, że odebrałem Twój komentarz jako luźną rozkmine, nie jako konfrontację nauki z założeniami religii ponieważ naukowo to trochę leży ta konfrontacja.

dla mnie argumentem ostatecznym o niemozliwosci istnienia boga, jest spojrzenie na ziemie (planete) z perspektywy chociazby konca ukladu slonecznego (np zdjecie z sondy voyager). ziemia jest pylkiem zawieszonym w przestrzeni i wcale nie jest
  • Odpowiedz
@HungarianBookSmuggler: większość komentarza odniosles do encyklopedycznej definicji centrum zeby tylko podciagnac ze mozeeee ziemia jest w tym centrum. Ziemia nie jest nawet w centrum ukladu slonecznego a co dopierovwszechsiwata. Tu powstalo zycie bo bylo nie za blisko i nie za daleko slonca i tyle. Napisalem tez ze ziemia jest pylkiem czyli niesamowicie mala w stosunku do wszechswiata. To tez nieadekwatne z nauka? Generalnie dazylem do tego z perspektywy wszechswiata nie
  • Odpowiedz