Manitou stanowi mieszankę wielu nietypowych i dość dziwnych pomysłów oraz niezbyt sprawnie poprowadzonych wątków – Masterton wykorzystuje postać zapożyczoną z notatek Lovecrafta i niezbyt udanie próbuje naśladować jego klimaty w końcówce. Zagłębia się w mitologie Indian, doprowadza do zmagań starożytnych demonów z duchami technologii, a nawet próbuję wpleść w akcję potrzebę międzykulturowego dialogu – kwestia poczucia odpowiedzialności za krzywdy wyrządzone rdzennym mieszkańcom Ameryki nie wybrzmiewa jednak zbyt wdzięcznie otoczona nieco groteskowym horrorem. Autor swoją pokręconą historię ozdabia klimatycznymi fragmentami, odrobiną brutalności, a nawet elementami nieco komicznymi – tworząc tym samym specyficzny i nieco niedomagający twór, mający jednak w sobie sporo uroku horroru klasy B… który sprawdza się jako lekka i niewymagająca rozrywka. Recenzja książki Manitou #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
@Nerdheim: Czytałem to jako trzynastolatek - alez to było przerażające i dobre. Drugi horror Mastertona (prócz kontynuacji z Erskinem) to Wyklęty. Podobno Manitou był zekranizowany ale nie byłem w stanie znaleźć tego filmu :/
@Nerdheim: najklasyczniejszy Masterton, chyba jego najlepszy horror. Pewnie teraz by mi się nie spodobał ale jako nastolatek byłem wniebowzięty :). Kiedyś bym go chętnie jeszcze pocisnął o ile gdzieś znajdę. Rozpadał się od samego patrzenia więc pewnie nie wiele zostało egzemplarzy z pierwszego wydania ..
Manitou stanowi mieszankę wielu nietypowych i dość dziwnych pomysłów oraz niezbyt sprawnie poprowadzonych wątków – Masterton wykorzystuje postać zapożyczoną z notatek Lovecrafta i niezbyt udanie próbuje naśladować jego klimaty w końcówce. Zagłębia się w mitologie Indian, doprowadza do zmagań starożytnych demonów z duchami technologii, a nawet próbuję wpleść w akcję potrzebę międzykulturowego dialogu – kwestia poczucia odpowiedzialności za krzywdy wyrządzone rdzennym mieszkańcom Ameryki nie wybrzmiewa jednak zbyt wdzięcznie otoczona nieco groteskowym horrorem. Autor swoją pokręconą historię ozdabia klimatycznymi fragmentami, odrobiną brutalności, a nawet elementami nieco komicznymi – tworząc tym samym specyficzny i nieco niedomagający twór, mający jednak w sobie sporo uroku horroru klasy B… który sprawdza się jako lekka i niewymagająca rozrywka.
Recenzja książki Manitou
#ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
źródło: comment_1604308903BhZumSUFxg9vfzdpCkPeLu.jpg
PobierzPodobno Manitou był zekranizowany ale nie byłem w stanie znaleźć tego filmu :/