Wpis z mikrobloga

@yunglolins:
Tak, a spróbuj tylko poczekać i nie wjechać na takie skrzyżowanie kiedy widzisz że na pewno w cyklu się nie uda zjechać z niego i nie chcesz blokować ruchu...
Zaraz Cię z tyłu kierowcy obtrąbią a zdarzyło mi się że nawet idiota potrafił mnie wyprzedzić i wbić się z przodu - oczywiście blokując ruch kiedy cykl świateł się zmienił.
No i samo ruszanie na zielonym - patrzysz jak przed
  • Odpowiedz
@monarchy88: to miejsce ostatnio stało się takie zakorkowane. Pewnie jak otworzą do końca Orląt, to sytuacja diametralnie się poprawi. Jeżdzę tamtędy dobrych kilka lat i prawie nigdy nie było tak aż takich problemów z przepustowością. Policja akurat w tym miejscu mogłaby ponadzorować ruch, bo już teraz da się to miejsce usprawnić.
  • Odpowiedz
No i samo ruszanie na zielonym - patrzysz jak przed tobą kierowcy zaczynają dopiero szukać i zmieniać bieg, jeden po drugim...


@YogiYogi:

Pod tym względem Wrocław jest najgorszym dużym miastem w Polsce. Większość kierowców jeździ jak po jakiejś pipiduwie z jednymi światłami.
Ale zapychanie skrzyżowań to chyba poznańska specjalność. Pamiętam jak kiedyś całkowicie unieruchomili Rondo Rataje na 2 godziny.
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@yunglolins: wszędzie k---a tak samo.... w Polsce jak w lesie kierowcy czy to stoją w korku na skrzyżowaniu, czy wjeżdżają na przejazdy drogowo-kolejowe gdy nie ma miejsca, żeby zjechac albo k---a robią manewr skrętu i zatrzymują się w połowie bo mają pasy 10m przed sobą i muszą przepuścić kogoś.... K---a (°°
  • Odpowiedz
@yunglolins: Ciężko to przyznać ale potwierdzam. Sam widziałem jak kierowca przegubowego autobusu zamiast czekać z innymi pojazdami na przejazd pociągu, postanowił podjechać sobie pod prąd i skręcić w lewo (często tak osobówki robią). No i dzban nie uwzględnił tego że jego autobus przy takim skręcie mocno zachodzi więc na moich oczach przestawił swoim tyłem samochód stojący przede mną. I odjechał. Koleś z przesuniętego auta był w stanie odpalić auto, podjechać
  • Odpowiedz
@YogiYogi:

Ja nie widzę jakiejś wyraźnej reguły. Wjeżdżasz do Wro i nagle robi się obrzydliwie powolnie. Różnica jest szczególnie widoczna jak przyjedziesz prosto z Gdańska, Poznania albo Warszawy.
  • Odpowiedz