W labiryncie smoków to już czwarta część przygód Izabeli, lady Trent, i nie sposób pisać o niej bez odwołania do wcześniejszych. Choćby z powodu takiego, że dopiero w tym ujęciu widać wyraźniej problemy tego cyklu.
Nie zabrzmiało to optymistycznie? Słusznie. Tę część uważam za jak na razie najsłabszą. Dość przykra konstatacja po Podróży „Bazyliszka”, w recenzji której odnotowałam tendencję wzrostową. Recenzja książki W labiryncie smoków #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
@Nerdheim: jak ogólnie oceniasz całą serię? Pamiętam, ze kupiłem kiedyś na jakiejś promocji pierwszą część, zacząłem czytać ale porzuciłem i jakoś od 3 lat leży na półce.
W labiryncie smoków to już czwarta część przygód Izabeli, lady Trent, i nie sposób pisać o niej bez odwołania do wcześniejszych. Choćby z powodu takiego, że dopiero w tym ujęciu widać wyraźniej problemy tego cyklu.
Nie zabrzmiało to optymistycznie? Słusznie. Tę część uważam za jak na razie najsłabszą. Dość przykra konstatacja po Podróży „Bazyliszka”, w recenzji której odnotowałam tendencję wzrostową.
Recenzja książki W labiryncie smoków
#ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
źródło: comment_1598517359LROfmw1OYEHO0T9lhvxIHN.jpg
PobierzA szkoda, pierwsza była dosyć fajna.