Coś na COVIDowe czasy. Świat pustoszy wirus zwany meduzą. Po kilkudziesięciu bezobjawowych dniach, chorzy umierają w ciągu kilkunastu godzin. Większość ludzi jest już zarażona i jedyna nadzieją dla ludzkości jest zamrożenie niewielkiej grupy wybranych w "Arce Noego", która będzie zarządzana przez super zaawansowane AI, które ma ich odmrozić w momencie gdy znajdzie sposób na zwalczenie wirusa. Jedną z wybranych jest młoda dziewczyna Kasumi. Jej siostra bliźniaczka, też zarażona wirusem, towarzyszy jej w ostatnich przygotowaniach do zamrożenia, a nasza bohaterka jest zżerana przez wyrzuty sumienia, że zostawia swoją siostrę na pewną śmierć. No to papa, spanko, trzeba się wyspać, bo jak się obudzimy, to dopiero będzie przesrane.
Generalnie jest to horror, pachnie trochę Mgłą Kinga, początek akcji ostro mnie wkręcił i rozbudził nadzieje na dobry seans. Niestety entuzjazm trochę opadł - o ile brzydkie CGI jakoś tam przełknę, to z częścią odjechanych od realizmu scen akcji poszło gorzej, całość idzie raczej w dół, by pod koniec strzelić kilka naprawdę niezłych mindfuckowych twistów na opad szczęki z wielowarstwową incepcją. Jest tutaj mnóstwo ciekawych pomysłów przemieszanych z kilkoma bzdurami. Podobno w większości jest to wina odejścia anime od materiału źródłowego. Nie jest to bynajmniej tytuł zły, tylko szkoda, bo przy odpowiednim podszlifowaniu paru elementów, mógłby być naprawdę dobry. Taka solidna siódemeczka z plusem, głównie za zakończenie i skuteczne wodzenie mnie za nos do samego końca, choć przyznam fabuła jest raczej przekombinowana i sam nie jestem do końca pewny co autor miejscami miał na myśli. Zdecydowanie sięgnę po mangę, bo podobno lepsza ( ͡°͜ʖ͡°)
@kinasato: Oglądając ten film zastanawiałem się, czy autorzy sugerowali się europejskimi baśniami w tym baśniami braci Grimm. Nawet taki nastrój panował, głównie dzięki muzyce. Widziałem tam sporo nawiązań do Śpiącej Królewny. Koreańczycy zrobili Jin Roh, Japończycy to zekranizowali, więc takie przypadki już były.
@Chrystus: Tak, i to dosyć mocno zaakcentowane. Z tego co się orientuje to dodali to w filmie, w mandze nie ma żadnych nawiązań i ogólnie ekranizacja mocno odbiega od materiału źródłowego.
@kinasato: Stwierdzam, że po latach to anime bardziej mi się podoba, niż w trakcie oglądania, gdzie miałem te same uwago co Ty. Po prostu sporo zapomniałem. Ale CGI nie było aż takie złe.
Czy spadki bitcoina są spowodowane komputerami kwantowymi? Trochę nie rozumiem - komputery kwantowe miały najpierw wywrócić zupełnie kryptografię w normalnych bankach. Już są komputery kwantowe. A dalej normalnie wszystkie banki sobie działają.
https://myanimelist.net/anime/6610/Ibara_no_Ou
King of Thorn
Coś na COVIDowe czasy. Świat pustoszy wirus zwany meduzą. Po kilkudziesięciu bezobjawowych dniach, chorzy umierają w ciągu kilkunastu godzin. Większość ludzi jest już zarażona i jedyna nadzieją dla ludzkości jest zamrożenie niewielkiej grupy wybranych w "Arce Noego", która będzie zarządzana przez super zaawansowane AI, które ma ich odmrozić w momencie gdy znajdzie sposób na zwalczenie wirusa. Jedną z wybranych jest młoda dziewczyna Kasumi. Jej siostra bliźniaczka, też zarażona wirusem, towarzyszy jej w ostatnich przygotowaniach do zamrożenia, a nasza bohaterka jest zżerana przez wyrzuty sumienia, że zostawia swoją siostrę na pewną śmierć. No to papa, spanko, trzeba się wyspać, bo jak się obudzimy, to dopiero będzie przesrane.
Generalnie jest to horror, pachnie trochę Mgłą Kinga, początek akcji ostro mnie wkręcił i rozbudził nadzieje na dobry seans. Niestety entuzjazm trochę opadł - o ile brzydkie CGI jakoś tam przełknę, to z częścią odjechanych od realizmu scen akcji poszło gorzej, całość idzie raczej w dół, by pod koniec strzelić kilka naprawdę niezłych mindfuckowych twistów na opad szczęki z wielowarstwową incepcją. Jest tutaj mnóstwo ciekawych pomysłów przemieszanych z kilkoma bzdurami. Podobno w większości jest to wina odejścia anime od materiału źródłowego. Nie jest to bynajmniej tytuł zły, tylko szkoda, bo przy odpowiednim podszlifowaniu paru elementów, mógłby być naprawdę dobry. Taka solidna siódemeczka z plusem, głównie za zakończenie i skuteczne wodzenie mnie za nos do samego końca, choć przyznam fabuła jest raczej przekombinowana i sam nie jestem do końca pewny co autor miejscami miał na myśli. Zdecydowanie sięgnę po mangę, bo podobno lepsza ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: comment_1595616507dyMSGOPUePmoDsASEGdjZD.jpg
PobierzKoreańczycy zrobili Jin Roh, Japończycy to zekranizowali, więc takie przypadki już były.
Ale CGI nie było aż takie złe.