@temokkor: Racja, jakiś dawno odeszły do lamusa zwyczaj. Może nawet gospodarz nie poczułby się zazdrosny, ale by się zastanawiał dlaczego dajesz kwiaty jego żonie czy partnerce. Już nawet śród starszyzny czegoś takiego nie obserwuję. Gość pewnie to wyczytał w jakiejś książce z lat 80
Jeżeli przynosimy jakiś podarek to albo kiedy jest ku temu okazja, albo coś niezobowiązującego dla obojga gospodarzy, po jednym dla każdego (jeżeli wiemy że będą dopasowane).
Co o tym sądzicie? Ja bym nie przynosił kwiatów dla gospodyni, bo gospodarz mógłby się czuć zazdrosny
Jeżeli przynosimy jakiś podarek to albo kiedy jest ku temu okazja, albo coś niezobowiązującego dla obojga gospodarzy, po jednym dla każdego (jeżeli wiemy że będą dopasowane).