Wpis z mikrobloga

via Wykop Mobilny (Android)
  • 83
@KristoFuller: Szczerze mówiąc, do tej pory nie zdawałem sobie sprawy ile miałem szczęścia. Ojciec od zawsze zachęcał mnie do zadawania pytań o interesujące mnie kwestie, uczył asertywności i często stawał po mojej stronie w konfliktach z nauczycielami. Nie obarczał mnie winą za udział w bójce, która nie była wywołana przeze mnie, ani za zwrócenie nauczycielce uwagi, że zrobiła błąd w czasie rozwiązywania zadania na tablicy (moi rodzice zostali raz wezwani
  • Odpowiedz
@Shatter: Skupiasz się tylko na rozmowach, a to drobna część problemu. Wszelkie łamanie zasad, wariactwa z kolegami, dociekanie gdzie stoi granica między "można a nie można" to ważne elementy w dzieciństwie (zwłaszcza chłopca), do poprawnego rozwoju. To wszystko jest u niego tłamszone pod hasłem bycia grzecznym. Nie ryzykuj, nie skacz, bo sobie coś zrobisz, nie stawiaj się, tylko bądź grzeczny.
  • Odpowiedz
@KristoFuller znów zwalanie winy na rodziców xD po prostu mieliście taki typ charakteru nic by się nie zmieniło gdybym rodzice byli inni. Lol ja taki charakter zawsze miałam i z dwojga złego to lepiej że rodzice jednak to zaakceptowali i nawet chwalili a nie na siłę kazali ze mnie zrobić dynamiczka bo to by nie wyszło. A kwestia asertywności to już co innego. Tego żałuję że mnie nie nauczyli. Sama się
  • Odpowiedz
@Przegrywhere bo poziom edukacji tak spadł że każdy idzie na studia to raz. Dwa przez to że każdy idzie pensja po studiach spada. Gdyby poziom był wyższy na studiach nie napisałbys takiego komentarza ewentualnie napisałbyś z perspektywy absolwenta. Generalnie studia teraz są do zaorania ale to nie oznacza ze uczenie sie to głupota. Są ludzie którzy to zwyczajnie lubią robić.
  • Odpowiedz
a potem trafiają na ludzi, którzy mają czelność im pisać że są sami albo samotni bo na pewno mają toksyczny charakter albo śmierdzą i wystarczy wziąć prysznic i zmienić fryzurę
  • Odpowiedz