Wpis z mikrobloga

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@acctim: ja się przestałem śmiać z grubasów na szosie jak mi stówa w obwodzie bojlera pękła xD Ale jutro 60km, żeby trochę zredukować.
  • Odpowiedz
@Niles: Niekoniecznie, ale z reguły tak jest. Już samo bycie grubym to spore obciążenie dla stawów i to, że są one odrobinę mocniej trzymane przez mięśnie nie ma tu zbyt wielkiego znaczenia. Bieganie przy takiej nadwadze to głupota i może przynieść więcej szkody, niż pożytku.
  • Odpowiedz
@penknientyjerz nie biegałem przy 150, zacząłem od 120 i to jest żadna głupota wystarczy robić to odpowiednia metoda, np Gallaweya lub podobny plan C25K, robić to bardzo powoli i w bardzo miekkich butach wymienianych bardzo często, co jakiś 300km i najlepiej z kilkoma parami w rotacji. Oczywiście na forach polskich usłyszysz że w butach z Decathlonu robi się minimum 2000km a potem tacy ludzie mają rozwalone nogi przy normalnym BMI. Odpowiednie
  • Odpowiedz
@Niles dobrze się zabezpieczyłeś, ale to dalej nie było zdrowe. Nie znam tych technik. Przy takiej masie i braku kondycji spalał byś fat nawet przy szybkim spacerze lub wchodzeniu pod górę bo tętno i tak byś miał wysokie. Czwiczenia wzmacniają stawy a jak nic nie robiłeś wcześniej to miałeś je nie przygotowane. Do psucia sobie zdrowia przyczynia się też zła technika biegu. Jak ktoś chcę kopiować profesjonalnego biegacza i wykonuje nienaturalne
  • Odpowiedz
@penknientyjerz spoko akurat ja wiedziałem co robię, z pomocą trenera. Nie wyszedłem jak debil biegać na godzinę. Pierwsze miesiąc czy dwa to dosłownie było 5minut biegu na 40 minut treningu, nudne ale pozwoliło mi dość bezpiecznie i bez kontuzji do biegania na serio dużych dystansów. Pierwsza kontuzje miałem rok po zrzuceniu 70kg, dotyczyła mięśnia gruszkowatego i załatwiłem to właśnie przez chojrakowanie. Na szczęście trochę przerwy plus joga i jest ok
  • Odpowiedz
@Niles w najtańszych adidasach z Decathlonu r--------m tak stawy w kostkach, że musiałem tydzień na L4 siedzieć żeby nogi odpoczęły, bo co wróciłem z pracy to opuchlizna schodziła, a na dniówce w robocie płakałem z bólu xD. Było się kiedyś głupim
  • Odpowiedz
@KozakCzerwony: ja zacząłem od Brooks Aduro, potem dwie pary Nike Vomero (najlepiej amortyzowane od Nike), Nike Pegasus (drugie w kolejności), Nike Odyssey React (na równi z Peg). Jedyne "betony" jakie mam to Salomon Speedcross w teren ale biorę je tylko tam gdzie błoto i tak amortyzuje. Te wszystkie buty są w rotacji praktycznie razem, teraz zostały mi 3 pary w rotacji, pod koniec wakacji wjedzie pewnie 4 para bo na
  • Odpowiedz