Wpis z mikrobloga

@EmigrantBelfast: skoro stać nas na takie ceny mieszkan to za takie ceny mieszkania są sprzedaane :)
to średnie wynagrodzenie to przegięcie bo w Gdańsku mało kto ma na rękę 3500 ;)

żeby wydawać pieniadze w Polsce trzeba być bardzo bogatym człowiekiem. :(

Gdańsk to wogóle jest bardzo
  • Odpowiedz
@cluer te 8% to chyba na airbnb tylko? W Krakowie kawalerki których ceny są po 300 tys mają ceny wynajmu po 1200 PLN i to przed odliczeniem podatku, kosztów wyposażenia, remontów, okresów bez najemców, ubezpieczenia etc. To realny zwrot z tego musi być poniżej 4%. Jaki to ma sens jeśli obligacje indeksowane inflacją mają o wiele większe stopy zwrotu?
  • Odpowiedz
@EmigrantBelfast: osobiscie woalbym mieszkac w Gdansku niz Newcastle, ale zakladajac dobry zawod i pensje (albo mieszkanie w spadku:). Dla kogos zarabiajacego w okolicach minimalnej i przyjezdnego Gdansk to oczywiscie gospdoarcze samobojstwo (o ile nie zaklada znaczenego wzrostu zarobkow w przyszlosci)
  • Odpowiedz
@EmigrantBelfast: naprawdę porównujesz turystyczny Gdańsk oblegany przez Niemców, Szwedów i Hiszpanów z jakimś post-przemysłowym wypizdowem w północnej Anglii? Brawo, właśnie odkryłeś że ceny nieruchomości już dawno przestały odpowiadać zarobkom w Polsce. I że Polska też może być atrakcyjna dla obcokrajowców. AirBnB zepsuło rynek.
  • Odpowiedz
Przecież Kuba Mindel z Akademi Bogactwa cały czas p------i o stopie zrwotu i dochodzie pasywnym.
Reszta nawiedzonych Youtuberów mówią, ze z samego wzrostu nieruchomści 5-10% rocznie mają

8% jest realne ale diabeł tkwi w szczegółach.

@be_happy: > te 8% to chyba na
  • Odpowiedz
@markos610: masz w umowie, ze bedziesz im płacić za obsługę. Za promowanie twojego mieszkania na ich stronie www, bedą odbierać telefony gdyby ktos jednak chciał wynająć...

Firmy w stylu apartinfo czy sun and snow zadbały o swój model biznesowy :)
  • Odpowiedz