@Lodzu: Jak zasnąć w dwie minuty? Technika US Navy
1. Znajdź odpowiednie miejsce W porównaniu z żołnierzami, nasze warunki są właściwie doskonale komfortowe. Żołnierz musi mieć tylko taką przestrzeń, w której jego ciało będzie mogło się wyprostować - może to być nawet krzesło. Jeśli wiec spojrzycie na swoje łóżka, to możecie się uważać już za zwycięzców w tej sytuacji. Odpowiednie miejsce to pierwszy krok.
@Lodzu: najlepszy sposób - jak się położysz nie możesz zmienić pozycji przez co najmniej 10 minut. Druga kwestia to nawał myśli - wtedy najlepiej przekierować umysł na coś naturalnego, ja staram się wtedy wyobrazić pomiętą kulkę z papieru. Tej metody trzeba się nauczyć, ale z czasem jest dużo łatwiej. Jest jeszcze opcja rozluźnienia kolejnych partii ciała - nawet w najcięższych przypadkach jeszcze ani razu nie udało mi się dotrwać do
@Lodzu: Koledzy już tutaj opisali co i jak, ale ja dodam jeszcze coś od siebie co działa w praktyce. 1. Codziennie jakiś ruch. Mam mini siłownie na mieszkaniu więc mogę spokojnie się zmęczyć 3-4 razy w tygodniu. W pozostałe dni staram się jeździć rowerem lub chodzić na piechotę np. do sklepu który jest oddalony o kilka kilometrów. Jak się nie ruszasz to na początek będzie dobry jakikolwiek ruch. Tylko teraz
Wyrobiłem sobie zwyczaj słuchania tego samego typu muzyki podczas leżenia już w łóżku.
@nieaktywny_88: na mnie najbardziej usypiająco działają melodie z budzika. Kiedyś usłyszałem w tramwaju dzwonek czyjegoś telefonu z taką samą melodyjką jak budzik którego dawniej używałem - prawie zasnąłem a nawet nie miałem miejsca siedzącego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Eredin: z tym wstawaniem od razu to jest prawda, kiedys mialam milard drzemek i czulam sie jak gowno, teraz od razu sie budze i czuje sie jak gowno, ale tylko na chwilke ( ͡° ͜ʖ ͡°) i nie marnuje czasu
2. Zasypiając często mamy natłok myśli itd. Musimy to wszystko odrzucić i wyobrazić sobie idealnie czarny pokój. Wszędzie jest czarno. I tak powoli zapadnięcie w sen.
Co Was najbardziej wkurza i frustruje w codziennym życiu?
Żyjemy w czasach, w których poziom codziennej irytacji potrafi bardzo szybko sięgnąć zenitu. Czasem to nagromadzenie małych spraw, które na co dzień nas otaczają i odbierają energię, a czasem poczucie bezradności wobec systemowych absurdów czy wszechobecnej bylejakości. Człowiek stara się żyć spokojnie, robić swoje, a i tak co chwilę trafia na coś, co skutecznie psuje mu humor.
1. Znajdź odpowiednie miejsce
W porównaniu z żołnierzami, nasze warunki są właściwie doskonale komfortowe. Żołnierz musi mieć tylko taką przestrzeń, w której jego ciało będzie mogło się wyprostować - może to być nawet krzesło. Jeśli wiec spojrzycie na swoje łóżka, to możecie się uważać już za zwycięzców w tej sytuacji. Odpowiednie miejsce to pierwszy krok.
2. Zasypianie zaczyna się
1. Codziennie jakiś ruch. Mam mini siłownie na mieszkaniu więc mogę spokojnie się zmęczyć 3-4 razy w tygodniu. W pozostałe dni staram się jeździć rowerem lub chodzić na piechotę np. do sklepu który jest oddalony o kilka kilometrów. Jak się nie ruszasz to na początek będzie dobry jakikolwiek ruch. Tylko teraz
@Green81: a co jak mnie kręgosłup napierdziela? ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@nieaktywny_88: na mnie najbardziej usypiająco działają melodie z budzika. Kiedyś usłyszałem w tramwaju dzwonek czyjegoś telefonu z taką samą melodyjką jak budzik którego dawniej używałem - prawie zasnąłem a nawet nie miałem miejsca siedzącego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Metoda sił specjalnych na szybkie zaśnięcie:
1. Głębokie oddechy
2. Zasypiając często mamy natłok myśli itd. Musimy to wszystko odrzucić i wyobrazić sobie idealnie czarny pokój. Wszędzie jest czarno. I tak powoli zapadnięcie w sen.