Wpis z mikrobloga

Interesowanie się 22 facetami biegającymi na boisku - hobby xD.


Wszystko może być hobbym, nawet sranie


@Wygryw_z_wyboru:

Kiedyś to połączyłem i srałem na stadionie w Poznaniu w przerwie meczu reprezentacji Polska - WKS. #ama ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@sveq91:
Tak swoją drogą chyba najtańszym hobby, z jakim miałem do czynienia jest ogrodnictwo. Najdroższe są doniczki, a tak to podłoże grosze, nasiona grosze, nawozy grosze...
  • Odpowiedz
@Errad: mini roze z lidla to najlepsze hobby jakie mialem. kupuje sie takie wielkie skrzynki, ziemie do kwiatow i stawia sie na oknie a potem tylko nawozi i podlewa. naprawde niezle rosly tyle ze maja jednego wroga - mszyce na ktore nic nie dziala (no mozna by sprobowac biedronek ale to juz wyzszy poziom). po pojawieniu sie mszyc mozna juz to wyrzucic bo zjedza rosliny do golego. z rok czasu
  • Odpowiedz
@acctim:
Miałem problem z mszycami- dostałem z sadzonką mięty pieprzowej razem z jakimś pajęczakiem i ziemiórkami. Pryskanie naparu z czosnku przerzedza populację i widać, że tego nie lubią, ale niestety nie jest szczególnie skuteczny. U mnie finalnie wymarzły przez zimę, ale te różyczki to chyba jednoroczne były?
Z kolei z ziemiórkami cały czas mam problem, czosnek- pryskanie i granulowany rozsypany w doniczce trochę pomógł, ale to jeszcze nie to, za
  • Odpowiedz
@Errad: wiesz co ja uzywalem z bayera ich srodka z glifosatem i oczywistym faktem jest ze suszyl te mszyce ale tez suszyl liscie. po takim leczeniu to potem nic z roslin nie zostalo a mszyce sie nastepne wylegly. moze gdybym zapobiegal za wczasu to dalo by sie to opanowac a tak to mialem chodowle mszyc (ktore sobie smiesznie laza no ale kurde kupowalem kwiaty a nie zwierzeta).
a ja nawet
  • Odpowiedz
@acctim:
W sumie jak gdzieś znajdę to zakupię, chociaż miejsca na parapecie już nie mam :P
No z glebą to zawsze jakieś ryzyko, ostatnio kupiłem jakieś podłoże w markecie w promocji i bardzo spodobało się ziemiórkom. W sumie najrozsądniej by chyba było po zakupie przesiać i
potraktować jakimś środkiem przed sadzeniem, a potem dodatkowo nawieźć.
W sumie wyczytałem, że mszyce zimują więc nie wiadomo czy udało mi się faktycznie się
  • Odpowiedz
@Errad: rzecz w tym ze jakies muszki to sobie zlapiesz w pulapke a mszycy z liscia nie sciagniesz bo ona juz jest tam gdzie chce byc XD no to jest jakis pomysl zeby zwabic mszyce czyms co lubia bardziej zeby sobie sie utopily w jakims pojemniku

https://brainly.pl/zadanie/749125 zwyczajnie nie ma na nie rady, raz zainfekowane juz bedzie trudno uratowac bo jak nie dorosle osobniki to larwy. u mnie bylo tak
a.....m - @Errad: rzecz w tym ze jakies muszki to sobie zlapiesz w pulapke a mszycy z...

źródło: comment_FiorQAJAGIzRU3N4yhWOVviuSb0ar4vt.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@acctim:
Z muszkami to też nie tak do końca bo jedna muszka składa -naście albo -dziesiąt jaj i nawet jak się ją ubije to może zdążyć je złożyć, a z ziemiórkami problem polega na tym, że pasożytują na korzeniach i chyba już dwie mięty mi ubiły bo się nie podnoszą, ale jeszcze poczekam.
Fakt, że mszyce bywają uciążliwe, niemniej u mnie żerowały tylko na mięcie pieprzowej, jakoś szczególnie jej to
  • Odpowiedz