Wpis z mikrobloga

@DulGukat: bez opiekuńczego państwa dzieci by zaczęły umierać z głodu, po pierwszym takim incydencie za zaniedbanie dzieci resztę by jej odebrał sąd i sprzedał ludziom starającym się o adopcję, którzy by je wychowali dobrze. Zaradni ludzie, którzy by mieli więcej pieniędzy nie musząc opłacać patologii mogliby się zdecydować na więcej dzieci, które by miały lepszy materiał genetyczny i byłyby wychowane na produktywnych obywateli.
@falden: w generalnym przypadku przejście przez ciążę i urodzenie dziecka to jest nieprzyjemne i niebezpieczne zajęcie, kobieta powinna mieć prawo je sprzedać i mieć te utrudnienia zrekompensowane. w tym przypadku pieniądze pochodzące ze sprzedaży pozwoliłyby się utrzymać organizacji zajmującej się tymi dziećmi, których madki nie zdążyły jeszcze zagłodzić. w obecnym systemie proces adopcyjny jest trudny i odstrasza potencjalny rodziców, a w tym czasie dzieci się patologizują w publicznych placówkach wychowawczych.