Wpis z mikrobloga

  • 0
@Iudex: nie wczytywałem się w komentarze, ale podobno ich lokal na Legnickiej działa dalej. Szkoda lokalizacji, bo jak byłem w pobliżu to lubiłem wpaść na szybkie gałuszki :(
  • Odpowiedz
@pixtri Na Legnickiej mieli kiedyś normalny lokal, ale po przenosinach na Wlodkowicza zamknęli i otworzyli tzw. Lviv express w którym mają skrócone menu i tylko na wynos bo brak stolików
  • Odpowiedz
Pewnie grubas pieprzy głupoty. Co od ma do Lviva?! To na pewno jakieś lobby rosyjskie, żeby zaszkodzić knajpce.
  • Odpowiedz
@W_P_K: znowu? XD

@mironiusz: potwierdzam, miałam to samo wrażenie. I po przenosinach zniknął z karty ozorek, kawior też został tyłków wersji premium ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@W_P_K: to że pieprzysz głupoty to wiemy nie od dziś XD idź stąd atencjuszu.

Co do samego Lviva to trochę się nie dziwię, że padają/przenoszą się, na Włodkowica zrobiło się mega konkurencyjnie: Panczo, Pasibus, Osiem Misek - to mocarna konkurencja i z całym szacunkiem dla kuchni ukraińskiej, ale wypadała przy nich blado. Przynajmniej ja, będąc w okolicy, zawsze wybierałem któreś z tych dwóch, no Lviv to po prostu była taka
  • Odpowiedz
  • 0
@Wolowinka Lviv bardzo się pogorszył. Ich pielmieni, które kiedyś były delikatnie i rozplywaly sie w ustach ostatnio jak jadlam były tak tłuste, że szok. Na Włodkowica czekanie na jedzenie to 40min minimum, po sali krazyla wielka menadzer, która chodziła z zadartym nosem i na pytania kiedy mozna sie spodziewać jedzenia mowila, że trzeba czekac. W międzyczasie osoby, które przychodziły później zdążyły już dostać cześć swoich dań. Ciekawe. Ja się sparzylam 2
  • Odpowiedz