Wpis z mikrobloga

Wtajcie,

Zastanawiam się kiedy zabiorą mi nasze obywatelstwo.

Mój pochodzący z Ukrainy przyjaciel , pracujący w Polsce legalnie 3 lata ubiega się w polskim konsulacie o Kartę Polaka. Aby ją uzyskać należy przejść egzamin ze znajomości naszych tradycji, historii itp.

Kolega odpowiedział na wszystkie pytania ale zaczął się plątać kiedy pracownica naszego konsulatu zaczęła pytać o tradycje katolickie, i to bardzo precyzyjnie. Chłopak był przygotowany i daty wszystkich świąt znał ale poległ na pytaniu : Co to jest rezurekcja?

I teraz najlepsze.

Zalecenie od Pani która oficjalnie reprezentuje jednak nasz naród zagranicą:

Proszę przez wakacje chodzić co tydzień do kościoła, świętować wniebowstąpienie NMP , zacząć praktykować i czytać o naszej religi. Po wakacjach podejść do kolejnego egzaminu będzie go już pytać tylko o religie.

Dla mnie to jest skandal. Nie ma obowiązku bycia katolikiem w Polsce, konstytucja gwarantuje wolność wyznania. Chłopak naprawdę świetnie się zaaklimatyzował, ma polskie korzenie ale nie może tego udokumentować bo jest niewierzący.

Warto kręcić z tego burzę? Jakąś skargę na urzędniczkę itp?

#ukraina #prawo #religia #kartapolaka #polska #afera
  • 224
@tsstolik: Jaką dyspozycje do zdania? Przecież, jeśli mówi prawdę, to ma protokół w którym ma same poprawne odpowiedzi poza jedną. Powinien wziąć decyzję i napisać od niej odwołanie, powołując się na ten protokół.

Problem jest w tym, że ja nie wierzę, że on tak na wszytko odpowiadał ładnie. Gdyby tak było, to urzędnik nie podkładałby się i ryzykował uwzględnieniem odwołania, tylko wydał decyzję pozytywną.
Wychodzi na to, że też nie jestem Polakiem.


@Paula_pi: jeśli się tutaj urodziłaś to jesteś - obcokrajowcy muszą się egzaminować z tych pierdół, aby udowodnić przywiązanie do kraju, paradoksalne, ale tak to działa (w USA jest podobnie - egzamin na obywatela zawiera wiedzę, której przeciętny Amerykanin również nie posiada).