Wpis z mikrobloga

No nie bardzo. Szkoda marnować miłość i życie na niewdziecznikow i złych ludzi.

Jezus nauczą miłości wobec wrogów, no mnie to się nie widzi...

Tylko miłować tych ktorzy zasługują na naszą miłość, przyjaźń, nasz czas.


@nordberg: A dlaczego uważasz ich za złych ludzi? Nie sztuka jest miłować kogoś kogo sie lubi. Jak już cytujesz czyjeś nauki, to nie traktuj tego wybiórczo
  • Odpowiedz
@lastro:
Ze niby nie miluje bo hipokryci? To Bóg powinien ich niemilowac za takie podejście do wiary. Z faktu, że sami mają w dupie swoją wiarę, nie jest powodem abym miał np niekochac najbliższych.

Chyba, że pod pojęciem miłowania coś innego rozumiesz...
  • Odpowiedz
@tymczasowe_konto333:
To co pisałem to moja opinia, że racjonalny bof by ich nie miłował. Nie opisuje jakie są wierzenia katolików.

Jeżeli jakikolwiek Bóg istnieje i ingeruje w zywota ludzi to z obserwacji śmiem stwierdzić, że cholery nie tyka nieszczęściem, a tym co mają dobre serce to dopierdi, że aż chce się płakać.
Dlatego też idee Boga chrześcijańskiego jako sprawiedliwego,, wszechmogącego, i wszechwiedzącefo uważam za urągającą ludzkiemu rozumowi i godności.
  • Odpowiedz
Jak pomyślę o tym to k-----a mnie bierze, tyle lat ganiali do kościoła, a sami nic z tego nie wynosza co niedziela.

Teraz, jako niewierzący, raz na jakiś czas do kościoła ide , na ślub/komunię/chrzest/pogrzeb i gdy wracam na stype/wesele to zdarza mi się skomentować Ewangelię/kazanie. Np "no ciekawa Ewangelia była, piękne słowa Chrystusa", to reszta rodziny patrzy i nie wie co powiedzieć, bo nic nie pamiętają!. Zero! wleci jednym uchem a
  • Odpowiedz
@Nafaros @nordberg @Zibi23 @mnbv-1 @Piezoreki: niech mi ktoś wytłumaczy, co robią rodzice w czasie kiedy wysyłają dziecko do kościoła, że muszą pytać o czym było kazanie? siedzą w domu i gotują obiad?
u mnie w domu zawsze cała rodzina szła na jedną mszę. to było coś łączącego rodzinę. od dziecka widzę jak się moi rodzice modlą. "wysyłanie" dziecka do kościoła i pytanie o ewangelię gdy się
  • Odpowiedz
@nordberg: Podobne mam wnioski. Obecnie gdy zdarzy mi się być w kościele to właśnie kazania słucham uważnie bo często jest po prostu ciekawe. A rodzina? Odklepać formułki i dusza zbawiona. Ogółem to przepraszam, że to powiedziałem jako osoba wierząca.
  • Odpowiedz