@Nafaros: Jak pomyślę o tym to k-----a mnie bierze, tyle lat ganiali do kościoła, a sami nic z tego nie wynosza co niedziela. Teraz, jako niewierzący, raz na jakiś czas do kościoła ide , na ślub/komunię/chrzest/pogrzeb i gdy wracam na stype/wesele to zdarza mi się skomentować Ewangelię/kazanie. Np "no ciekawa Ewangelia była, piękne słowa Chrystusa", to reszta rodziny patrzy i nie wie co powiedzieć, bo nic nie pamiętają!. Zero!
@nordberg: gdy ja jako wierzący dzieciak chodziłem to ani razu nie słuchałem o czym ksiądz mówił. I nie wydaje mi się by jakikolwiek inny dzieciak to robił. Widzę że dorośli wierzący wcale nie lepsi ( ͡°͜ʖ͡°)
Moja niewierząca mama też tak ma że jak już pójdzie do kościoła to słucha kazania i później komentuje
@Nafaros jak byliśmy w gimnazjum, to z kolegą zamiast do kościoła, szliśmy "na miasto". No a przed powrotem do domu sprawdzał w internecie na stronie kościoła jaki fragment Ewangelii był dziś czytany, bo mama go później pytała XD
@Zibi23: Nie zdziwikbym się gdyby sama nie wiedziała, a tylko dla picu pytała. Ze 20 lat temu gdy nie mialo sie telefonow i neta, to oglądało się w sobotę program "ziarno" by wiedziec co będzie w noedziele na mszy, ewentualnie taki specjalny zeszycik na cały rok można było sobie zalatwic.
A ze mną to było zupełnie na odwrót, póki chodziłem, bo ojciec kazał i nie słuchałem to było mi wszystko jedno, ale jak podrosłem i zacząłem słuchać i nie zgadzałem się z tym co kaznodzieja mówił to przestałem chodzić
@Nafaros: wstyd sie przyznac, ale kiedys dostawalem od matki 10pln za msze w niedziele. otwieralem piwko, przechodzilem obok kosciola to te 5 minut sie zatrzymywalem by ogarnac co za temat dzis przerabiaja i dycha moja
@nordberg: Bo Polacy to katolicy kulturowi, chodzą, bo chodzili ich rodzice, dziadkowie itd. Biblię to trzymali w rękach raz w życiu. Tacy amerykanscy protestanci z 'biblijnego pasa' maglują ją codziennie, mają te swoje modlitwy przed posiłkiem, ci bardziej hardkorowi nie sluchają muzyki, nie chodzą do kin, u nas takich ciężko spotkać, w Polsce ta religijność wygląda bardziej pogansko z tymi objawieniami, relikwiami, świętymi obrazami.
@lastro: No nie bardzo. Szkoda marnować miłość i życie na niewdziecznikow i złych ludzi. Jezus nauczą miłości wobec wrogów, no mnie to się nie widzi... Tylko miłować tych ktorzy zasługują na naszą miłość, przyjaźń, nasz czas.
@Nafaros A jak się matki albo ojca pytałem "Dlaczego ja mam chodzić a oni nie?" to była odpowiedź "Bo my chodziliśmy jak byliśmy dziećmi" albo "Bo my nie grzeszymy"...
Jak to dobrze że uwolniłem się od tej polskiej biedy umysłowej.
@Nafaros: u mnie było tak: Byłeś w kościele? Tak (faktycznie byłem) Co było na kazaniu? Nie wiem, nie słuchałem. To po co szedłeś? Nie wiem, Wy mi kazaliście.
źródło: comment_yDPQDHn3AY4t1XE7sWhA0uLlHYxyvV6k.jpg
PobierzJak pomyślę o tym to k-----a mnie bierze, tyle lat ganiali do kościoła, a sami nic z tego nie wynosza co niedziela.
Teraz, jako niewierzący, raz na jakiś czas do kościoła ide , na ślub/komunię/chrzest/pogrzeb i gdy wracam na stype/wesele to zdarza mi się skomentować Ewangelię/kazanie. Np "no ciekawa Ewangelia była, piękne słowa Chrystusa", to reszta rodziny patrzy i nie wie co powiedzieć, bo nic nie pamiętają!. Zero!
Moja niewierząca mama też tak ma że jak już pójdzie do kościoła to słucha kazania i później komentuje
Nie zdziwikbym się gdyby sama nie wiedziała, a tylko dla picu pytała. Ze 20 lat temu gdy nie mialo sie telefonow i neta, to oglądało się w sobotę program "ziarno" by wiedziec co będzie w noedziele na mszy, ewentualnie taki specjalny zeszycik na cały rok można było sobie zalatwic.
- o grzechu
-i co ksiadz mowil?
-był przeciw.
Komentarz usunięty przez autora
źródło: comment_J44gQSNha1utUnrlJxvAZzZDKNYbZOvO.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora
No nie bardzo. Szkoda marnować miłość i życie na niewdziecznikow i złych ludzi.
Jezus nauczą miłości wobec wrogów, no mnie to się nie widzi...
Tylko miłować tych ktorzy zasługują na naszą miłość, przyjaźń, nasz czas.
Jak to dobrze że uwolniłem się od tej polskiej biedy umysłowej.
Byłeś w kościele?
Tak (faktycznie byłem)
Co było na kazaniu?
Nie wiem, nie słuchałem.
To po co szedłeś?
Nie wiem, Wy mi kazaliście.