Wpis z mikrobloga

Chodzi mi o ten wykres. Nniby krypto koty rozwaliły sieć, ale przecież nie ma jakiegoś wielkiego skoku transakcji. Nie rozumiem tego.
  • Odpowiedz
@buddookan: Sieć nie padła, tylko jest zapchana, więc droższe transakcje wypierają tańsze, tak samo jak na btc.
Nikt się z tego powodu nie cieszy, ale przynajmniej w przeciwieństwie do btc deweloperzy przyznają że to problem i pracują nad zwiększeniem przepustowości.
  • Odpowiedz
@buddookan: ogolnie jezeli ktos czeka dluzej niz 2 godziny to znaczy ze wina gieldy.

Natomiast problem z iloscia transakcji jest ciut bardziej zlozony. Liczy sie nie tylko ilosc transakcji ale tez ile cykli maszyny wirtualne onej wymagaja. Zawolanie metody smart contractu kosztuje duzo wiecej niz przeslanie waluty.
Dlatego stosunkowo niewielki ilosc nowych transakcji przypchala siec. Znajomy to policzyl i np w pewnym momencie kotki stanowily 17% wszystkich transakcji ale za
  • Odpowiedz
@banciur: Nie znam sie ale w takim wypadku ETH jest na chłopski rozum spalone. Jak to ma być przyszłościowa waluta skoro 17% potrafi ją sparaliżować :/
Ciekawe też co taki paraliż zrobił giełdzie.Bo gdzieś na fb bitbay wyczytałem że naruszył stabilność portfeli. Czy jakoś tak. Dla mnie jako laika to całkowicie podważa wiarygodność tej waluty i giełdy.
  • Odpowiedz
@buddookan:
Z gielda to sam jestem ciekawy na czym polega problem ze nie moga poprostu podniesc ceny za transakcje.

A jezeli chodzi o samo ETH to nie spieszylbym sie z takimi mocnymi stwierdzeniami ze "spalone" :)

Jezeli rozpatrywalbys ethereum tylko jako nosnik wartosci czyli czysta alternatywe dla BTC to w tej chwili ciagnie 4 razy wiecej transakcji przy wielokrotnie nizszej cenie
  • Odpowiedz