Gdyby to była jeszcze stereotypizacja przykładu: Polaków złodziei lub chytrego Żyda można by to było w jakiś sposób zrozumieć. Ale dzisiejsze memy atakują totalnie: obiad, pożywienie, słowa, życie, dni takiej projekcji a nawet wyglądanie i niektóre zwroty.
@Brzytwa_Ockhama: Otóż to. Ja nie rozumiem popularności zwrotu "ja tam wolę mieć kontrolę nad" Przecież osoby których to dotyczy są małym % społeczeństwa, więc nie można tego porównywać do całego narodu.
@Brzytwa_Ockhama: Jakiś czas temu spytałem Cię, co jest bzdurą w kontekście jednego z tych memów przedstawiających zazdrośnika nie czującego niczego złego w przyjęciu komunii dnia następnego. Dalej nie wiem.
Że mem w pewien sposób wyraża to co widzę u znajomych, u rodziny, nawet u siebie? Prawda! Wiem że niektóre cechy jak np. zazdrość się u mnie pojawiają. Nie jestem z tych cech dumny, walczę z nimi. Dobrze mi się po
@Brzytwa_Ockhama: słaby tekst, chyba najsłabszy spod Twojej ręki. Przeczytałem go dwa razy i uważam, że to co chciałeś przekazać w nim, mogłeś zawrzeć w 10 zdaniach. Tekst jest mocno naciągany, jak już to powinieneś napisać dwa oddzielne posty na temat pato-streamerów i memów z nosaczem. W tym poście zasadniczo chciałeś przekazać tę myśl:
To zaczynanie krytyki od innej osoby a nie od siebie jest źródłem wszelkiego rodzaju kłopotów - rodzinnych,
@Brzytwa_Ockhama ja osobiście lubie mem "Polaka". Uważam go za świetny obraz naszych wad czy po prostu cech. Nie odbieram go zawsze negatywnie, ale pozwala mi zrobić refleksję na temat zachowania swojego oraz najbliższych.
Satyra zawsze pozwalała na spojrzenie na wszystko z boku i jest ona niezbędna jeśli chcemy rozwijać się jako społeczeństwo. Podstawą do tego jest przyznanie się do wad albo chociaż dyskusja na ich temat. A te memy pozwalają ludziom
@sorek: Szkoda, że nie ma przeciwstawnego mema, orientowanie się pozytywnie pozwala się rozwijać zaś unikanie pewnych cech w jakiś sposób nas zawsze krępuje.
@Brzytwa_Ockhama: dodam od siebie rys socjologiczny twórców i odbiorców tegoż mema.
Jednak najpierw wyjasnijmy sobie czym jest mem. Według Dawkinsa, tego skąd inąd znanego wojującego ateisty, mem to podstawowy klocek z jakich składa się kultura, odpowiednik genu.
Tak jak geny, memy też przechodzą swoistą ewolucję, słabe giną w niepamięci, a silne trwają i ciągle mutują. Internetowy mem bardzo pasuje do tej definicji, bo jest on najczęściej prostym obrazkiem i jednym zdaniem, czyli
a osobiście lubie mem "Polaka". Uważam go za świetny obraz naszych wad czy po prostu cech. Nie odbieram go zawsze negatywnie, ale pozwala mi zrobić refleksję na temat zachowania swojego oraz najbliższych.
@sorek: problem w tym, że twórcy tych memów zazwyczaj piszą o jakichś niezidentyfikowanych "Polakach" co o ósmej rano biją żonę i dzieci, a o dziewiątej stoją w kościele.
Gdyby w tym memie chodziło o wytknięcie swoich własnych cech,
Możesz zapisać/wypisać się klikając na nazwę listy.
Dodatek wspierany przez Cebula.Online
Masz problem z działaniem listy? A może pytanie? Pisz do IrvinTalvanen
Treść została ukryta...
@Brzytwa_Ockhama: Otóż to. Ja nie rozumiem popularności zwrotu "ja tam wolę mieć kontrolę nad"
Przecież osoby których to dotyczy są małym % społeczeństwa, więc nie można tego porównywać do całego narodu.
Że mem w pewien sposób wyraża to co widzę u znajomych, u rodziny, nawet u siebie? Prawda! Wiem że niektóre cechy jak np. zazdrość się u mnie pojawiają. Nie jestem z tych cech dumny, walczę z nimi. Dobrze mi się po
Komentarz usunięty przez autora Wpisu
A po przeczytaniu tego zwyczajnie parsknąłem. xD
@chalmi: Właśnie dlatego nie chciałem pisać dwóch osobnych postów, nie miałyby ciągłości tak potrzebnej w
Satyra zawsze pozwalała na spojrzenie na wszystko z boku i jest ona niezbędna jeśli chcemy rozwijać się jako społeczeństwo. Podstawą do tego jest przyznanie się do wad albo chociaż dyskusja na ich temat. A te memy pozwalają ludziom
Jednak najpierw wyjasnijmy sobie czym jest mem. Według Dawkinsa, tego skąd inąd znanego wojującego ateisty, mem to podstawowy klocek z jakich składa się kultura, odpowiednik genu.
Tak jak geny, memy też przechodzą swoistą ewolucję, słabe giną w niepamięci, a silne trwają i ciągle mutują. Internetowy mem bardzo pasuje do tej definicji, bo jest on najczęściej prostym obrazkiem i jednym zdaniem, czyli
@sorek: problem w tym, że twórcy tych memów zazwyczaj piszą o jakichś niezidentyfikowanych "Polakach" co o ósmej rano biją żonę i dzieci, a o dziewiątej stoją w kościele.
Gdyby w tym memie chodziło o wytknięcie swoich własnych cech,