Aktywne Wpisy

PtactwaWiele +917
Myślałem że wykopki jak zwykle przesadzają z odklejką w gastro. Aż do wczoraj…
Byłem w pewnym lokalu z meksykańskim jedzeniem w okolicach wrocławskiego rynku. Nie było obsługi kelnerskiej trzeba było podejść do baru i wziąć karty samemu. I spoko - ja tam nie przepadam jak ktoś za mną biega. Wybrałem sobie jedzenie i podszedłem do lady złożyć zamówienie. A Pani podając mi terminal do zapłaty pyta czy chce dać napiwek xDDD
Rozumiecie? Jeszcze
Byłem w pewnym lokalu z meksykańskim jedzeniem w okolicach wrocławskiego rynku. Nie było obsługi kelnerskiej trzeba było podejść do baru i wziąć karty samemu. I spoko - ja tam nie przepadam jak ktoś za mną biega. Wybrałem sobie jedzenie i podszedłem do lady złożyć zamówienie. A Pani podając mi terminal do zapłaty pyta czy chce dać napiwek xDDD
Rozumiecie? Jeszcze




źródło: comment_Kj5mECQhg55JASksOasdnr1n4DsCoYEq.jpg
PobierzO ile pamiec mnie nie zawodzi to kontekst byl taki, ze angazujac sie w pomoc humanitarna w krajach 3 swiata zwiedzila gownolotniska (bez sektora vip) i spala w chatach z gownem i robactwem.
źródło: comment_2yUmTakdeoasrL3K7qB1LNDMLlyMt7BY.jpg
Pobierzcoś jak dobre czasy tworzą słabych ludzi
Komentarz usunięty przez autora
http://www.pudelek.pl/artykul/77393/super_express_znana_bizneswoman_i_minister_uprawiali_s--s_w_restauracji_sowy/ wielki biznes panie
Prosze, oryginalny fragment:
"Dzieci ciągle mnie pytają, przede wszystkim synek, bo ma już dwanaście lat i czuje się takim moim opiekunem, bo męża w domu brak: „Dlaczego, mamo, ty to wszystko robisz osobiście?”. Bo przecież może mi się stać krzywda. Mogę przywieźć poważną chorobę. Mogę nie wrócić – różne były sytuacje, niektóre dość ryzykowne, bo jeżdżę do miejsc naprawdę niebezpiecznych, takich, w których nie ma co prawda wojny, ale jest wojna o
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora